Nowa Nadzieja  zobacz opis świata »

Dopis 74:Gdyby mogła patrzeć widziałaby ruiny...

« poprzedni dopis
 
Gdyby mogła patrzeć widziałaby ruiny niegdyś pięknego, dostojnego zamku. Jednak wojna zniszczyła całe jego piękno. Przez rozpadającą się bramę przejechali konni. Zwierzęta były wyczerpane, Hadder zeskoczył z konia, dając wszystkim znak do odpoczynku. Zbrojni patrzyli na niego ponuro, jego obsesja na punkcie tej dziewczyny kosztowała życie pięciu ludzi, tyle wart był pościg, gdyż w lesie natknęli się na orki. Hadder brutalnie zrzucił Kelię z konia, spadla nieprzytomna. Z zamku wybiegło kilka kobiet, pojawiła się też służba. Rycerze stali i patrzyli na swojego przywódcę.

- Zabrać ja. Opatrzyć, potem chcę ją widzieć w jej komnacie. – Kobiety pośpiesznie wykonały polecenie, napięcie spadło.



Budziła się powoli, koszmar wrócił, dłoń zacisnęła się na talizmanie, który miała na nadgarstku. Jeden z magicznych artefaktów, kiedyś nagminnie wykorzystywany przez handlarzy ludźmi, potem zakazany. Kelia, pozbawiona złudzeń, odpłynęła w przyjemny niebyt, gdzie mogła marzyć o wolności.



Kobiety myły jej ciało, nakładały na rany maści, wiedziały, że to nie ma sensu, że Hadder nie pozwoli jej się wyleczyć, jak tylko dziewczyna odzyska siły mężczyzna zrobi wszystko, aby na nowo je zabrać. Kiedyś jedna z nich pomogła Keli uciec. Po tym, co jej zrobił żadna nie ośmieliła się już o tym pomyśleć.

 
Oceń dopis: |
 

Komentarze: 2

Nowy wątek, bardzo ładnie ;*

patrzeć[,] widziałaby ruiny



spadla[,] nieprzytomna



odzyska siły[,] mężczyzna



zrobił[,] żadna



Nowy wątek - smutny wątek.

Aby móc dodać komentarz musisz być zalogowany.