Nowe zasady PISZMY.PL  zobacz opis świata »

Dopis 16:Gdyby nie wiadomość na gg...

« poprzedni dopis
 
Gdyby nie wiadomość na gg, zapewne żyłabym w błogiej nieświadomości, nie mając pojęcia, że dyskusja na taki temat w ogóle istnieje. Jednakże zostałam uświadomiona i włosy mi dęba stanęły na wieść o tym, że po 20 dniach opowiadania miałyby trafiać na giełdę, i postanowiłam także nie być od parady i wyrazić swoje zdanie.

Mając za sobą semestr studiowania przedmiotu Prawne i etyczne aspekty działalności wydawniczej, jestem szczególnie uczulona na te sprawy. I tak - autorskie prawa osobiste są niezbywalne, zatem wystawianie na sprzedaż czyjegoś opowiadania, nawet jeżeli nie logował się 20 dni lub dłużej, wydaje mi się absurdalne. Gdy zakładałam swoje opowiadania nawet przez myśl mi nie przeszło, że kiedyś mogą polecieć na giełdę - ja je zakładałam w zgodności z regulaminem i w przekonaniu, że ostateczne decyzje z tekstami związane podejmuję ja, a nie regulamin, który po fakcie uległ zmianie. Współautorzy, rzecz jasna, też mają coś do powiedzenia w kwestii opowiadania, które współtworzą, ale decydującego głosu nie mają - wiedzieli o tym, gdy się dopisywali, więc skąd nagle pretensje? Rozumiem rozgoryczenie faktem, że założyciel opowiadania dodał tekst a potem poszedł w cholerę, a inne osoby je napisały w całości, ale zrobiły to ze świadomością, że założyciel jest autorem i że autorstwo nie przechodzi automatycznie na osobę, która dodała najwięcej dopisów, więc niech się nie czepiają teraz. Natomiast ów założyciel takiej wiedzy potężnej(opowiadanie na giełdzie po dłuższej nieobecności)nie posiadał, więc ciężko dziwić się jego buntom i protestom.

Poza tym podobno prawo nie działa wstecz i ja osobiście protestuję energicznie przeciwko sprzedaży moich opowiadań, a zdarzają mi się dłuższe nieobecności. W razie takowej chętniej widziałabym swoje teksty w koszu niż na jakimś targu.



Reasumując: jestem przeciw.



edit: jeszcze odnośnie "rozliczania moderatorów" - przypominam, że moderatorom za ich pracę nikt nie płaci - wykonują ją w swoim czasie wolnym, zamiast iść do kina czy poczytać sobie książkę. Poza tym mają swoje obowiązki, studia i pracę, no i też są ludźmi - nie każdą wolną chwilę chcą poświęcać na siedzenie przed komputerem i poprawianie błędów userów, którym często nie chce się tekstu wrzucić nawet do Worda, by poprawił literówki i ortografy. Czasem też się zwyczajnie nie chce. I osobiście, gdy już coś poprawiam, to wolałabym, żeby nie było czegoś takiego jak "zignoruj korektę", bo wtedy moja praca idzie na marne. Wiadomo, userowi w to graj, że może poprawki zignorować, ale wtedy nasuwa się pytanie: po co moderator, skoro jego korekty ma się w nosie? Zatem albo korekta obowiązuje, albo jej nie ma w ogóle - pośredniej opcji nie widzę.
 
Oceń dopis: |
 

Komentarze: 13

hmm...widać jak GG przekłamuje...temat został założony po to, żeby go przerobić, anie po to, żeby komuś coś narzucać...ale skoro najpierw czytamy wypowiedzi innych na GG, a potem wpadamy tu z hukiem to czasami tak bywa... temat praw autorkich został już przerobiony, czy to w komentarzach, czy to w dopisach i nie widzę sensu aby wciąż go wytykać... czy naprawdę nikt nie ma pomysłu jak usprawnić tę stronę????????????????????????????


Każdy tylko potrafi krytykować....a postawmy się na miesjcu ludzi, którzy tu się logują po raz 1.


Jak się tuodnaleźć? Wszystko jest takie przejrzyste????


Ech....szkoda słów.... czytajcie "opis świata" i dodajcie coś od siebie. Po co wyciągać zgaszone węgle, które wczoraj paliły się z hukiem????


 


Wybacz kariolka, że akurat piszę w tym miejscu, ale Twój dopis jest ostatni, a nie mam zamiaru już dodawać wpisów, choć akurat komentarze powinny być zamienione na wspisy, wtedy wszystko byłoby bardziej czytelne....


Uran, tylko nie likwiduj wszystko hurtem, bo ja ciągle sie zabieram za "Listy pisane sercem", tekst zapomniany, autor już tu nieznany - i co ja będę pisać, gdy wreszcie uporam sie z innymi opo :((((


 


"Ciekawe, że zdarza się iż te same osoby, które tak gorąco protestują próbowały mnie namawiać do mniej lub bardziej pokątnej zmiany "właściciela" porzuconego opowiadania" - po pierwsze, nie przypominam sobie, bym kiedykolwiek namawiała kogokolwiek, w tym Ciebie, Uranie, do czegoś podobnego - przejrzałam całą swoją pocztę pantoflową (ponieważ rozmawialiśmy tylko przez nią i przez maila, którego też przejrzałam), i nie znajduję tam niczego na ten temat, za to czuję się autentycznie wkurzona za podejrzewanie mnie o coś podobnego.


Po drugie - Tygrysek: na gg dostałam wiadomość o dyskusji - następnie, jako że posiadłam umiejętność czytania, przeczytałam dopisy i wyraziłam swoje zdanie.


I po trzecie - męczy mnie to, że miłe i przyjazne niegdyś piszmy zamienia się w jedną wielką aferę. Myślę także, że jest to odpowiednia chwila, by podziękować za współpracę i wycofać się z tego interesu.


Jeżeli ktoś ma jeszcze jakieś wątpliwości, to proszę je słać na maila.


Pozdrawiam.


 


Ok dobrze usuńmy wszyskie opowiadania. ciekawa jestem co wtedy zostanie?


Tylko co te opowiadania przeszkadzaja? Komu?


Zwarzywszy na to, że jest wiele pozapominanych opowiadań, w ktorych brałam udział i kiedy się je usunie, także i moje wpisy znikną, czyli razem z nimi moja ciezka praca i czas w który w to włozyłam.


Nie wspominajac o tym, że strace także uczciwe zarobione punkty i levele - a dlaczego? tylko dlatego, że włascwel sie nie loguje.


w takim wypadku idea levelu i doswiadczenia w ogole nie ma sensu istnieć.


Czy nie lepiej by było po prstu przenosic te teksty do jakiegos działu pt "ZARCHIWIZOWANE - NIEDOKONCZONE" ?


Dlaczego obstajecie od razu za tym by je puszczac w niepamiec i plaice za soba mosty?


Ech.... :/


A czy ja nie napisałem w drugiej części po słowie EDIT właśnie o tej archiwizacji????????????


Nikt tu nikogo nie obraża, mamy demokrację słowa.


A temat jest po to, aby go omówić.


To chyba świadczy o kulturze Urana i o tym, ze nie chce robić coś bez NAS.


Ludzie, gdyby chciał, mógłby postawić NAS wszystkim przed faktem dokonanym i powiedzieć: tak własnie wygląda nowe piszmy.pl


Ciekawe co jest lepsze?


Gorące dyskusje i kształtowanie tematu, czy obudzenie się z ręką w nocniku?


 


Celowo wytłuściłem słowa. może teraz zostana odczytane...


Mozesz przesać naskakiwac na ludzi? Prosze cię. Bo to sie aż robi niesmaczne i odechciawa mi się jakkolwiek dyskutowac z tobą.


Po za tym, Uran doskonale wie że gdyby postawil nas przed faktem dokananym, moglibysmy sie na niego wypiac i czesc juz by nigdy tutaj nie wrocila.


 


ok...milknę i nie dyskutuję już... róbta co chceta...najllepiej stać sobie z boku i czekać co się wydarzy... nie mówię tego do Ciebie, ale do innych... idę zająć się swoimi sprawami...i nie zabiorę już głosu, bo i tak ginie w tłumie...


Krusz! Tygrysek naskakujacy na innych?! Boże nie widziałam dawno bardziej zrównoważonego faceta niz on - boże, co ta dyskusja tu nakręca... Więc może chwila odpoczynku, a Uran pozbiera to w jakaś sensowną całość i dyskusja zacznie sie wokół konkretnych założeń- a nie ciągle "moje teksty są święte" /:((((


Rzeczywisce nie widzilas - ciezko jest kogos zobaczyc przez internet i wedziec czy jest zrownowanony czy nie


I kto tutaj mowi ze sa jego teksty swetne?


Nikt nawet nie uzył tsakiego zwrotu, metafory, przerzutni, słowa, porównania ani nawet alegori... NIKT nie pwedzial ze jego teksty sa śwetne a ty chyba masz problemy z czytaniem ze zrozuminiem.


No cóż, tylko "pogratulować". Serwis właśnie stracił kolejną wartościową członkinię. "Tak trzymać"! Tylko kto wtedy tu zostanie?


 


Jostein, dziwne,  ta uczestniczka sama przyznała, że tu już nie bywa i co? zawaliło sie coś? Czy sadzisz, że ci co zostali to są ci gorsi.... :(((


Popieram Josteina. Za duzo wartościowych ludzi już odeszło... Nic, tylko skasować swoje opowiadania i do nich dołączyć. 


Przepraszam za usunięcie moich komentarzy, co stało się przez przypadek. Broniłem w nich swojej koncepcji, bo tak od razu trudno się poddać. Ucierpiał na tym m.in. tygrysek.


Jednak tak naprawdę po to założylem temat żeby was wysłuchać i nie podejmować dyskusji wbew społeczności, więc jak już mówiłem takowych nie podejmę możecie się nie obawiać.


Aby móc dodać komentarz musisz być zalogowany.