Inspiracje obrazkowe  zobacz opis świata »

Dopis 130:Gdzieś daleko , w ciemnej celi , ktoś...

« poprzedni dopis
 
Gdzieś daleko, w ciemnej celi, ktoś się poruszył. Zabrzęczały grube łańcuchy, lśniące zimnym blaskiem nawet pomimo ciemności pomieszczenia i setek lat, które upłynęły od dnia, kiedy je założono. Gruba skóra zaszeleściła, kiedy postać próbowała podnieść głowę ku górze. Przez korytarz niósł się jego histeryczny śmiech. Uwięziony śmiał się do rozpuku, nie zważając na więzy wrzynające się w jego ciało, na kajdany i krew, spływającą z jego strzaskanych skrzydeł, przybitych do ściany. Gdyby ktoś chciał zdjąć opaskę z jego oczu, ujrzałby ogniki czystego szaleństwa i szczęścia, tańczące w jego ślepiach.

- Ah, Haraelu... – powiedział uwięziony, powstrzymując śmiech – Mały, głupi Haraelu. Chciałeś być wywyższony, a zostałeś strącony w otchłań przez śmiertelnika... Smaż się w Piekle, biczowany przez tych, którymi gardziłeś. Ja tu poczekam... Już niedługo. Skoro był w stanie zrobić to z Tobą... Czemu ja nie miałbym nie podołać Jemu?

Anioł zaśmiał sie ponownie. Chwała... Chwała przeminęła. Teraz zostało już tylko cierpienie. I zemsta.



***

http://iribel.deviantart.com/art/Obsession-64388470

 
Oceń dopis: |
 

Komentarze: 5

Ciekawe... Nie do końca pojęłam ideę, ale to, że mnie zastanawia, oznacza właśnie, że coś w tym musi być. Czyta mi  się to na fragment czegoś bardziej rozbudowanego wyrwany z kontekstu, ale fragment sam w sobie udany. Mimo wszystko podoba mi się, bo jest w stanie mnie swoją treścią zainteresować, zaintrygować. 


Powiedz mi tylko, do ciężkiego licha, co to znaczy "ziemny blask"?


No cóż... to jest częśc wiekszej całości ;p konkretnie miała to być częśc wpisu do mojego opo "Nie ma chwały bez cierpienia..." ale jeszcze nie wiem, czy to załącze...


W każdym razie dzięki ;]


A ten ziemny blask chyba miał byc zimny... tylko mi sie palec omsknął...


a czemu ja tego opowiadania jeszcze nie odkryłam? Teraz mnie zainteresowało i to nie na żarty. Tylko że jak znam życie ma z 10 stron już i dlatego go nie odkryłam dotąd, że odkryłam, tylko zbyt późno i mi się nigdy nie chciało i pewnie nie zachce, a nawet jak zachce albo zachciało to czasu nie było i nie będzie, by czytać tyle gotowego... Ech... życie.


Nom, bywa ;p A stron chyba 8 ma ;p


a nie mówiłam!


Aby móc dodać komentarz musisz być zalogowany.