Szafirowa Krew  zobacz opis świata »

Dopis 2: Głęboko , w najdalszych otchłaniach...

« poprzedni dopis
 

Aletheia 112

Od: bardzo dawna,aktywny: dawno temu

Tekstów: 0,

Dopisów: 188,


***

Głęboko, w najdalszych otchłaniach podziemnych królestwa, znajdowała się kraina, nieznająca zieloności i słońca. Kraina, należąca do Mrocznych Elfów. Rasy równie tajemniczej, jak niebezpiecznej. Niewielu widziało na własne oczy ich miasta, ale ci, którzy tego dokonali, przynosili ze sobą opowieści, pełne zachwytu nad ich architekturą, kunsztem zdobniczym, wyrobem broni, sztuką magiczną, mądrością i okrucieństwem. Było w nich sporo prawdy. Majestatyczne podziemne domy, pałace i świątynie, wykute w kamieniu, zdobione tajemnymi znakami, ornamentami na kształt sieci pajęczych, wieńczone wielokrotnie scenami krwawych walk, robiły zapierające dech w piersi wrażenie. Także ich magowie nie mieli sobie równych. Dawne legendy mówią nawet, że Elfy nauczyły się sztuki magicznej właśnie od swych mrocznych braci. Teraz jednak królestwo Mrocznych Elfów było zagrożone. Trwająca od lat wojna wyniszczyła ich zasoby. Ich siła słabła.



- Wspaniała Pani. Może Pani wejść - wyszeptał i pokłonił się głęboko młody Mroczny Elf, widocznie sługa odźwiernej. Earoth poruszyła się. Bezgłośnie wstała. Udała się do świątyni. Chłopiec otworzył dla niej drzwi.

Sala, do której weszła, była nader surowa jak na salę świątynną. W istocie była to jedna z bocznych naw, służąca Wyroczni do prywatnych spotkań. Earoth nie wiedziała, po co została wezwana, ale czuła, że będzie to nader ważna wiadomość. Wyrocznia siedziała, właśnie, na trójnogim podeście. Była to kobieta straszna i surowa, pamiętająca najstarsze czasy panowania Mrocznych Elfów. Jej oblicze było spokojne i skupione. Jej twarz, poorana bliznami czasu skrywała zapomnianą wiedzę minionych eonów.

- Witaj, Wielka Pani - Earoth upadła na twarz przed Wyrocznią.

- Powstań – nakazała tamta. – Nie czas teraz na to.

Dziewczyna wstała w milczeniu, śledząc każdy ruch mówiącej.

- Zapewne zastanawiasz się, po co cię wezwałam - rzekła tamta - Moja miła Earoth. Jesteś mi bliską osobą. Wychowywałam cię jak córkę, uczyłam cię i przygotowywałam do wypełnienia twego przeznaczenia i… poznałam twe wnętrze. Czasy są ciężkie. Wiesz o tym. Wezwałam cię tu, bo jesteś jedyną osobą, której mogę zaufać.

Dziewczyna zadrżała. Słowa, wypowiedziane przez Wyrocznię, były dla niej wielkim wyróżnieniem. Starsza kobieta kontynuowała:

- Królestwo Mrocznych Elfów czeka teraz ciężki okres. Mój czas się kończy. Będę musiała odejść. Umieram…

Earoth pobladła:

- To nie może się stać. O Pani. Nie. Jesteśmy zgubieni. Nie ma Pani następcy…- zasłoniła rękoma usta.

- Nie mam następcy, to prawda. – Wyrocznia spojrzała badawczo na dziewczynę. – Tak mówiła przepowiednia, tak miało być. Nim nie nadejdzie kres tego życia nie odnajdę następcy. Ale nie bój się, moje dziecko. Nie opuszczę was. Znajdę ciało dziecięcia, w którym się odrodzę. Jednak przez pierwsze pięć lat życia, nie będę w stanie używać Wysokiej Magii. Ze względu na ciało, które mogłabym przez to stracić. – Wyrocznia zasępiła się - Istnieje też niebezpieczeństwo, że podczas odradzania moją duszę przejmą Ludzie lub Elfy. Mają dość dobrych magów, by to uczynić. Wtedy będą mogli ją nawet zniszczyć, jeśli będą na tyle głupi – zaśmiała się kobieta – oni wiedzą, że umieram. Czują, że moc Imperium Mrocznych Elfów słabnie.

 
Oceń dopis: |
 

Komentarze: 3

Bardzo, ale to bardzo mi się podoba ;) + za pomysł, + za zdolność posługiwania się językiem, + za płynność oraz 2 plusy za naprawdę świetny wpis ;) Jedna uwaga. Elfy się nie starzeją...


Czy wyście się uwzięli?


* [**]*
* królestwa[,]
* kraina[,] nie znająca
* Kraina[,] należąca
* Elfów[/.] [-] [/R][r]asy
* tajemniczej[,] jak
* ale ci[,] którzy
* opowieści[,] pełne
* świątynie[,] wykute
* walk[,] robiły
* Pani wejść[/.]
* Elf[/.][,] [/W][w]idocznie
* wstała [/udając][i udała]
* Sala[,] do której
* weszła[,]
* naw[,]
* nie wiedziała[,]
* twarz[,] poorana
* czasu[,]
* Witaj[,] Wielka
* Pani[.]
* [/n][N]ie czas
* w milczeniu[,] śledząc
* zastanawiasz się[,]
* starucha[.]
* jedyną osob[/a][ą][,]
* Słowa[,]
* Wyrocznię[,]
* /Zasłoniła rękoma usta:
- To nie może się stać. O Pani. Nie. Jesteśmy zgubieni. Nie ma Pani następcy…/ - zasłoniła usta i dalej mówiła? Dziwne...
* prawda[.]
* na dziewczynę[.]
* [/t][T]ak mówiła
* tego życia[,]
* nie bój się[,]
* dziecięcia[,]
* [/s][S]tarucha zasępiła się[.]
* magów[,] by
* zniszczyć[,] jeśli
* kobieta[.] - [/o][O]ni


Wow. Dziękuję za wnikliwe wyłapanie usterek interpunkcyjnych i stylistycznych:) Błędy postarałam się poprawić.


Aby móc dodać komentarz musisz być zalogowany.