Gra Cieni

Gaston 59

Od: bardzo dawna,aktywny: dawno temu

Tekstów: 2,

Dopisów: 112,


Opis świata:

Rzecz dzieje się w świecie fantastycznym. Poziom kulturowy zbliżony do późnego antyku. Sporą różnicą jest cykl dzienny i nocny, który przedstawia się proporcji 1 do 30. Około tysiąca lat przed naszą akcją(p.n.a.) dni zaczęły stawać się coraz krótsze, noce coraz dłuższe. Z początku niewiele osób to dostrzegało. Najpierw astrologowie Imperatora, których nie brano zbyt poważnie. Dużo później nawet zwykły chłop potrafił dostrzec znaczącą zmianę w czasie tych cykli. Pomimo usilnych modłów i poszukiwań odpowiedzi na pytanie „Dlaczego?” proces trwał i nie dawał się powstrzymać. Świat, coraz rzadziej odwiedzany przez słońce, zaczął ewoluować. W efekcie czego po tysiącu lat jeden dzień przybywa po trzydziestu nocach i jest to dzień straszliwej kary – gdyż ludzie przystosowali się do życia w ciemnościach, ich oczy są czarne niczym otchłanie, a powieki niezwykle delikatne. Potrafią widzieć doskonale jedynie przy świetle gwiazd, a w absolutnych ciemnościach radzą sobie innymi zmysłami niemal tak dobrze jak wzrokiem. Kontakt z ostrym światłem, jakie przybywa co miesiąc wypala im wzrok w straszliwych męczarniach. Co miesiąc więc chronią w specjalnych pomieszczeniach. Główna akcja dziać się będzie na niewielkim kontynencie, opanowanym przez wielkie imperium – Efereth, rządzonym przez dziesięcioosobową Radę pod przywództwem Imperatora. Jednak do Rada ma decydujący głos w państwie i to ona kilka wieków wstecz postanowiła wykorzystać coraz częstszą ciemność, aby silną ręką utrzymać porządek i ład w Imperium. Po wielu latach usilnych starań wyciągnięto kraj z chaosu militarnego, gospodarczego i zaprowadzono porządek, którego głównym filarem była nowa, potrzebna z punktu prowadzonej polityki, wiara – w ojca Światłości, która kiedyś wróci na stałe. Wiara nadziei w to, że gdy ludzie pozbędą się grzechu i win wobec Ojca to światło powróci i nie będzie palić oczu, a jedynie oświetlać piękno świata.



Jak zwykle w takich sytuacjach pojawiła strona przeciwna temu – „kontrwiara” związana z ruchem rewolucyjnym, pragnąca odmienić panującą władzę. Potomkowie, sprzeciwiających się powstaniu dyktatury, sióstr - przywódczyń byłego wywiadu. Wojna partyzancka zapoczątkowana przez wiernych im wywiadowców i szpiegów trwa do dziś. Filarem jej skuteczności jest fakt, iż o wszystkich kwestiach dotyczących wiary - miejscach spotkań, wierzących czy przemyślnie ukrytych świątyniach wie zaledwie siedmiu Radnych kultu, wybranych spośród Trzystu. Nie opuszczają oni prawie nigdy głównej siedziby kultu. Trzystu to wybrańcy spośród wierzących, szkoleni od dziecka, na fanatyków, morderców i wywiadowców. Pośród nich również istnieje gradacja dotycząca wiedzy na temat siatki szpiegów i świątyń kultu Sióstr. Starsi członkowie, którzy naprawdę coś wiedzą siedzą bezpiecznie w świątyniach. Zdecydowana większość to jednak młodzi, zdolni szpiedzy i zabójcy, płci obojga, którzy z fanatyzmem i bezwzględnością wykonują każde zlecenie przełożonych. Wśród nich, choć już nie taki młody, był Rick – dowódca operacyjny grup specjalnych. Nasz bohater.

Dopisy:

1. Ulice miasta pogrążone były w chaosie...  02.06.2007 4 czytaj»
2. W celi było chłodno ,...  02.06.2007 1 czytaj»
3. Powoli zaczynało się rozjaśniać ,...  07.06.2007 czytaj»
4. Kaira wpatrywała się w granatowe niebo...  12.06.2007 czytaj»
5. Rick szarpnął krwawiącym ciałem Kryspina...  14.06.2007 czytaj»
6. Kaira skłoniła się pospiesznie i...  17.06.2007 czytaj»
7. Zaczynało się robić coraz jaśniej ....  25.06.2007 2 czytaj»
8. To jeszcze nie schron...  02.07.2007 czytaj»
9. Uśmiechnęła się wymuszenie...  02.07.2007 czytaj»
10. No no . . . zmrużył oczy w udawanym gniewie...  02.07.2007 czytaj»
11. Wrota do schronu wreszcie zamknięto...  03.07.2007 czytaj»
12. A może zagramy w...  03.07.2007 1 czytaj»
13. W pomieszczeniu panowała absolutna cisza...  04.07.2007 1 czytaj»
14. Sir Roland prowadził ją wzdłuż stołów...  05.07.2007 czytaj»