Co u Ciebie? - Czyli zbiorowy pamiętnik  zobacz opis świata »

Dopis 88: Heh , nareszcie mogę wejść na kochane...

« poprzedni dopis
 

groszek 62

Od: bardzo dawna,aktywny: dawno temu

Tekstów: 10,

Dopisów: 532,


***

Heh, nareszcie mogę wejść na kochane Piszmy... Po całym dość ciekawym, a nieciekawie zapowiadającym się weekendzie, w którym nie miałam ani czasu, ani tym bardziej pozwolenia na komputer, usychałam bez konkretnej cywilizacji...



Ostatnio przez nasz mały domek przetaczały się dzikie awantury z błyskawicami i obietnicami jak najprędszego wyniesienia się z domu. Nic takiego jednak nie nastąpiło. W końcu nadszedł czas pojednania... Pewnie znów do kolejnej soboty... ;]



Słucham nowiutkiego zestawiku, do którego włączają się między innymi tak straszliwe smęty, że aż wstyd. A jednak wciąż mam zaciesz... Słucham sobie różnych dołujących piosenek, a cieszę się jak fretka... Dziwne...



W sobotę były wykopki. Była też szkoła (dziadowskie odrabianie za drugi listopad), ale, rzecz jasna wybrałam wykopki. Nie żałuję, choć z początku zdawało mi się, że skutki tego mogą być katastrofalne. Mimo wszystko jakoś to przeżyłam.:)

Po powrocie z pola zastała mnie kolejna dzika awantura, w wyniku której miałam zostać pozbawiona całego dobytku cywilizacyjnego, jaki znajduje się w naszym domu i możliwości wybywania gdziekolwiek, ale w końcu stanęło tylko na kompie i ruszaniu się z domu.



Toteż następnego dnia, gdy Aga i Maruda mieli wybrać się do kumpeli Agi (i trochę mojej), nie miałam żadnych nadziei na to, żebym i ja mogła się tam z nimi pokazać.

Gdy Agniecha wpadła do pokoju i stwierdziła, że może mi wziąć te zadania z chemii do Kingi, wyrwało mi się, że ja też miałam tam ostatnio zaproszenie i mogłabym się wybrać, żeby mi to wyjaśniła osobiście. Mamcia, o dziwo, nie wyraziła sprzeciwu i stwierdziła, że owszem, mogę iść. Byłam kompletnie zdziwiona. Namówiliśmy jeszcze jednego kolegę i w ten oto sposób było nas pięcioro. No i było wesoło, momentami poważnie... Tak, ta Paczka jest zdecydowanie kochana. Szkoda tylko, że z pewnych względów ja jestem tam tylko na doczepkę...
 
Oceń dopis: |
 

Komentarze: 0

Aby móc dodać komentarz musisz być zalogowany.