Przeprowadźmy eksperyment...  zobacz opis świata »

Dopis 8: Hej – rzuciła Michalina do Igora i...

« poprzedni dopis
 

Pudelko 438

Od: 12.01.2008,aktywny: dawno temu

Tekstów: 32,

Dopisów: 1265,


- Hej – rzuciła Michalina do Igora i uśmiechnęła się. Czuła się dziwnie w stroju, który pokazywał, że to ona góruje nad innymi. Nieswojo, ale równocześnie… Czuła się ważna. Igor odpowiedział jej cichym „cześć”. Michał stanął przed grupą i wyciągnął z kieszeni papier, który był do połowy zapisany. Rzucił okiem na niego, potem na więźniów i na Miśkę.

- Igor… Proszę podejdź – Michał pokazał ręką na miejsce przed sobą. – Od teraz nie jesteś Igorem, nie jesteś tym kim byłeś zanim tutaj wszedłeś. Jesteś – spojrzał na kartkę – numer 08965. Masz go zapamiętać, tak będziemy się do ciebie zwracać.

Miśka poczuła silny rumieniec i drżące serce, które wolno łaskotało klatkę piersiową. Oni przedstawiali się dziesięć minut temu i ona nadal była Miśką, a chłopak…

- Co to totolotek? – zażartował, a Michał spojrzał na niego poważnie.

- Nie, to twoje imię numerze 09865. Zapamiętaj je lepiej, następny…

Michał nie zawahał się nawet kiedy stanęła przed nim jego żona. Kobieta liczyła na przytulenie, czuły gest, albo miłe słowo. Dowiedziała się tylko tyle, że również jest numerem.



*



Michał czuł władzę i moc. Podobało mu się, że inni go słuchają. Przez całe życie był jakimś takim śmieciem, którym inni pomiatali, czasami miał swoje zdanie, czasami ulegał. A teraz? Wszystko zależało od niego. Serce go trochę bolało, kiedy nie mógł pocałować żony, ale przecież… Strażnik i więzień? Musiał wziąć i zrobić z Michaliny twardego człowieka, takim jak on się teraz czuł. Facet z prawdziwą pałą. Przymocowaną co prawda do paska, ale pała to pała… Dziewczyna była blada.

- Michalino, poprowadź więźniów do ich celi, przydziel proszę ich według rozkładu, ja pójdę na końcu.

Kiwnęła głową i zaczęła iść przodem. Przez chwilę czuła się jak na czele jakiegoś ruchu protestanckiego, jak jakiś szef. Obejrzała się. Więźniowie siedzieli na ławkach i patrzyli na nią z rozbawieniem. Igor pokazał jej język i zrobił śmieszną minę. Gdzieś w tle widziała Michała, który stał z założonymi rękami, jakby mówił „jesteś śmieciem”.

- Więźniowie! Wstawać, idziemy – powiedziała z mocą i ruszyła agresywnie i szybko. Tym razem i ludzie się ruszyli. Poczuła durną satysfakcję.
 
Oceń dopis: |
 

Komentarze: 3

Oglądalam film eksperyment... To, co się tam działo... To było chore! Ale dzięki temu, łatwiej będzie się wczuć...


Wszystko fajnie, tylko po co ja pisałam, że oni mają być pierwsi na warcie, skoro teraz wyprowadzają więźniów?


dlatego napisałam ci do komenta o zmianę ;P


Aby móc dodać komentarz musisz być zalogowany.