Uzależnienie  zobacz opis świata »

Dopis 8:Hm , każdy ma jakieś uzależnienie...

« poprzedni dopis
 

gebilis 64

Od: 25.08.2007,aktywny: dawno temu

Tekstów: 7,

Dopisów: 276,


Hm, każdy ma jakieś uzależnienie. Z jednych zdajemy sobie sprawę, z innych nie. Ja jestem uzależniona od luster. Może nie od samych zwierciadeł, ile od częstej kontroli mojego w nich obrazu.

Spoglądam w lustro, szukając nieścisłości w moim wyglądzie. Idąc ulicą, spoglądam na moje odbicie w oknach wystaw. Kontroluję, czy dobrze wyglądam, czy włosy mi się nie rozwiały, czy suknia na mnie dobrze leży, czy... jakaś mania prześladowcza. Zawsze chcę być idealna, doskonała. A nie jestem.

Poprawiam makijaż, zmieniam ułożenie włosów i ciągle to nie jest to, co powinno być.

Mówię sobie: "Lustro kłamie" i znów w nie zerkam. Może inne patrzą na siebie z samozadowoleniem, a ja nie. Tyle można jeszcze poprawić, zmienić, a ja ciągle zerkam na siebie w lustrzanym odbiciu i zgroza mnie bierze - dlaczego nie jestem idealna?

Lustro już mam w każdym pokoju, w torebce, na toaletce. Patrzę w nie jak sroka w gnat i pytam siebie: "Czy to ja?" A tu żadnych zmian - ciągle to jestem ja.

To właściwie jestem uzależniona od lustra, czy od siebie? Sama nie wiem...



 
Oceń dopis: |
 

Komentarze: 5

lustra... mam w rodzinie tradycję związaną z lustrami. Kiedy byłam dzieckiem (miałam może 8, może 9 lat), zmarła moja prababcia i byłam swiadkiem tego, jak moja babcia od strony ojca wytłukła wszystkie lustra i lustereczka należące do mojej prababci. Wywarło to na mnie wielkie wrażenie, zwłaszcza, kiedy babcia wyjaśniła mi, że w jej rodzinie wierzy się, że lustra zatrzymują w sobie ułamek duszy, i żeby ona mogła się uwolnić, trzeba je wszystkie porozbijać... Może komentarz niekoniecznie na temat, ale tak mnie tchnęło, żeby to napisać ^^


A jeśli chodzi o ideały - nie ma ich. Nie na tym świecie. Każdy, nawet najpiękniejszy aktor, czy modelka, ma swoje kompleksy. Sztuką jest eksponowanie tych naszych niedoskonałości, bo w końcu to one sprawiają, że jest się niepowtarzalnym.


Pozdrawiam,


tsuki ^^


Żona to by westchnęła: "weź z niej przykład".


Mam problemy z kontrolą wyglądu.


Lepiej mi idzie z lusterkami w samochodzie. Mam wrażenie, że w każdej chwili wiem co się dzieje wokół, jak jadę.


 


Genialne stwierdzenie: być uzależnionym od siebie. Tylko tak sobie myślę, że to chyba niemożliwe. Więc ja bym powiedziała, że to uzależnienie od kontroli wyglądu ;)


Fajne uzależnienie i pocieszające może być to, że właściwie każda kobieta takie posiada. Wpisane w bycie kobietą ale zastanawiał się kiedyś ktoś dlaczego to robimy? Dlaczego tak bardzo zwracamy uwagę na to jak wyglądamy? :)


Plusik za temat ;)


* w lustro[,]

* ulicą[,]

* \"[L]ustro

* Tyle mo[ż]na

* popraw[i]ć,

* [i]dealna?

Aby móc dodać komentarz musisz być zalogowany.