Co u Ciebie? - Czyli zbiorowy pamiętnik  zobacz opis świata »

Dopis 29: Hm . . . W zasadzie kiedyś , bardzo dawno temu...

« poprzedni dopis
 

Drache 42

Od: 11.06.2007,aktywny: dawno temu

Tekstów: 4,

Dopisów: 172,


***

Hm...

W zasadzie kiedyś, bardzo dawno temu, myślałem o tym, by założyć coś w rodzaju pamiętnika. Piękne czasy gimnazjum, masa wolnego czasu i ja, który nie wytworzył w sobie ledwie ułamek dzisiejszych zainteresowań. A skoro ktoś już założył pamiętnik zbiorowy, to bezlitośnie się do niego dopiszę.

O czym by tutaj... Tak, od kiedy komputer wstawiłem pod biurko, zrobiło się na nim stanowczo za dużo miejsca (biurku, nie komputerze). Po lewej zeszyt - ex matematyka, aktualnie brudnopis, a po prawej segregator z autorskim systemem RPG. Znaczy się, nie moim, ja tutaj tylko za współtwórcę robię.

Miałem przepisać na nowo jeden rozdział... Inaczej - rozbudować go. Czyli przepisać na nowo. A zresztą...

Tylko oczy mi już z lekka dokuczają. Stosunkowo późno, a ja gapię się na jeden rozdział i nie wiem, co z nim zrobić, bo niby ma wszystko, ale chętnie coś bym tam dopisał.

Odłożę na jutro. Będę świeży, silny i wszystko zrobię w kilka chwil. Hm... Nie. Znów nie będzie mi się chciało, przysiądę przy jakiejś grze i tyle tego będzie. Z drugiej strony jest cały dzień, a mi się nigdzie nie spieszy. Nie, ale są inne prace, inne teksty, inne zamówienia.

Czasami nie znoszę siebie za to. Jednego dnia mam zapału za stu, a drugiego dopada mnie taki leń, że aż mam ochotę dać sam sobie w twarz, byleby do roboty się ruszyć. Gdzie jest ta szklanka po szkockiej, zaraz sobie naleję jakiegoś soku... Nie, zaraz, najpierw prysznic, potem szklanka. A potem od początku czytamy to, co mamy przepisać. Znaczy się fragment, rozdział, a nie całość.

W sumie mogłem nie instalować znowu tej gry, to by mnie tak nie korciło... Ale bitwy po szesnastu graczy, w sojuszach osiem na osiem to jednak zbyt kusząca perspektywa... A potem znowu myślenie o tym, jak wiele czasu na to poszło i ten dziwny żal do siebie, że został on zmarnowany.

Może wyrzucę ją? Z drugiej strony - jak mnie dopadnie nuda, to za samą robotę się nie wezmę.

Hm...
 
Oceń dopis: |
 

Komentarze: 0

Aby móc dodać komentarz musisz być zalogowany.