Co u Ciebie? - Czyli zbiorowy pamiętnik  zobacz opis świata »

Dopis 790:I dlatego powzięłam kilka postanowień . A...

« poprzedni dopis
 

night-kid 11

Od: 19.02.2010,aktywny: dawno temu

Tekstów: 3,

Dopisów: 18,


I dlatego powzięłam kilka postanowień. A mianowicie, po pierwsze. Nigdy nigdzie nie wyjdę z zaprzyjaźnionymi parami/parą, bez wsparcia innego single bądź stada takowych. I nie przekonują mnie te naiwne argumenty "no przecież idziemy razem, jako grupa znajomych". Jasne. A jedzie mi tu czołg?

Sęk w tym, że zakochani nie widzą niezręczności tej sytuacji i może z ich perspektywy i owszem, wygląda to jak zwykł wypad bandy znajomych. Ale z punktu widzenia odwiecznego singla, czytaj mnie, takie wyjście to koszmar. Np. siedzimy sobie, ja i moja zaprzyjaźniona para. Oni zaczynają się całować a ja nie mam pojęcia gdzie oczy podziać. Przerwać głupio, odezwać się nie ma do kogo.

Po za tym, nie chce o tym im mówić, bo i po co? Ale jest mi przykro, że mnie nie ma kto przytulić, podać kurtki, powiedzieć coś miłego. Chociaż bardzo ich lubię, nie zmuszę się do robienia za piąte, niechciane koło u wozu.

To na początek...
 
Oceń dopis: |
 

Komentarze: 1

Doskonale cię rozumiem i masz rację. Pary chyba na prawdę  nie dostrzegają tej niezręcznej sytuacji w której znajduje się osoba samotna, wolna (zdecydowanie wolę to drugie określenie). Często jest mi przykro z tych samych powodów, które podałaś. Miło przeczytać wpis kogoś, kto znajduje się w podobnej sytacji, zrozumieć i jednocześnie czuć się zrozumianym, choć  temat jak najbardziej nie jest zbyt miły.


Aby móc dodać komentarz musisz być zalogowany.