Tara  zobacz opis świata »

Dopis 12:"I to ma związek z tobą” , co imbecyl...

« poprzedni dopis
 

onna no hito 40

Od: 11.04.2007,aktywny: dawno temu

Tekstów: 1,

Dopisów: 158,


"I to ma związek z tobą”, co imbecyl, co za... Dupek, no matko, no... Nagle poczułam czyjś uścisk dłoni. Spojrzałam w tamtą stronę i zobaczyłam błagalny wyraz twarzy Megan.

- Zjedź na ziemię, co? - powiedziała, jak na nią, zbyt drżącym głosem. Rozejrzałam się zdumiona, oto wisiałam w powietrzu jakieś pół metra, ludzie dziwnie się na mnie gapili, a co drugi hydrant na ulicy obficie oblewał bruk wodą. Szybko znalazłam się tuż przy niej. Pobiegłyśmy do najbliższego parku.

- O matko, co za dzień! - ryknęłam, spadając dosłownie, na ławkę.

- No, byłaś nieźle wkurzona. Co się stało? - Megan usiadła obok, uśmiechając się. - Dobrze, że nieopodal ćwiczę judo, jak wychodziłam, zobaczyłam cię, jak sobie chodzisz po niebie - dodała ukazując dłonią, jak wysoko sobie spacerowałam.

Roześmiała się, poprawiając dłonią włosy, robiła to zawsze niezależnie od chwili i sytuacji psychicznej, w której się znajdowała. A włosy to moja psiapsiółka ma pierwszorzędne, muszę wam powiedzieć. Była pierwszą dziewczyną w klasie, która sobie włosy zafarbowała. W tej chwili zabijcie mnie, ale nie pamiętam jej naturalnego koloru. Może to był blond, a może czerń. Ale, o czym ja piszę! Streszczać się będę, bo Megan, jako moje drugie ja, nie czekała dokładniej relacji, tylko po mym krótkim wstępie zaprowadziła mnie do McDonalda.

- Posil się, to zapomnisz - rozkazała podchodząc do lady. Co ja mogę chcieć? Megan nie miała takiego problemu.

- Dwa razy zestaw i lody też dwa razy.

Sprzedawca, gość trudny do zapamiętania, uśmiechnął się.

- Sie robi - odpowiedział i odwrócił się, na zegarze doszła pierwsza. Za ladą zrobił się mały ruch i niedoszły nasz sprzedawca zmienił się na NIEGO. Bożyszcze każdej nastolatki! Przy nim Brat Pitt, Johnny Deep, Oralndo Bloom, Antony Hopkins (no, ten to może nie), ale oni wszyscy przy NIM... Powinniście go zobaczyć. Te oczy, ten uśmiech, ten zapach!

- Frytki spaliłeś - mój zachwyt przerwała Megan. To tajemnicę zapachu mamy rozwiązaną, ale po za
 
Oceń dopis: |
 

Komentarze: 2

*[t]obą

*matko[,] skończony

*błagalną twarz - błagalny wyraz twarzy

*Zjedź na ziemi[ę], co? - [p]owiedziała[,] jak na nią[,] zbyt

*niej[.] [P]obiegłyśmy

*[r]yknęłam[,] spadając

*obok[,] uśmiechając się.[ ]- Dobrze, że nieopodal ćwiczę judo, jak wychodziłam[,] zobaczyłam cię, jak sobie chodzisz po niebie[bez kropki] - [d]odała[,] ukazując dłonią[,] jak

*się[,] poprawiając

*nie zależnie - niezależnie

*Megan[,] jako moje drugie ja[,] nie czekała dokładniej relacji[,] tylko

*Mc[D]onalda

*zapomnisz[bez kropki] - [r]ozkazała[,] podchodząc

*robi[bez kropki] - [o]dpowiedział

*spaliłeś[.] - [M]ój

*tajemnic[ę]

Hmm... Był to pierwszy wpis w tym opowiadaniu, który mnie naprawdę rozśmieszył ;)... Pzdr.

Aby móc dodać komentarz musisz być zalogowany.