Rodzina Kowalskich  zobacz opis świata »

Dopis 2: Idę . Idę . Przecież się nie pali Sumo...

« poprzedni dopis
 

Pudelko 438

Od: 12.01.2008,aktywny: dawno temu

Tekstów: 32,

Dopisów: 1265,


- Idę. Idę. Przecież się nie pali - Sumo wbiła do pokoju ze szklanką melisy. Tak zapachniało, że też poszłam sobie zrobić. Do kuchni przyszedł Muniek, który w drobnej ręce trzymał kalkulator.

- Wiesz co, Miśka? Gdyby tak połowę pieniędzy zainwestować na giełdzie, w nieruchomości albo jakieś akcje to jest możliwość, że zarobimy więcej - jego oczy świeciły się, a palec szybko poruszał się po kalkulatorze.

- Muniek, idźże spać. Poza tym wiesz, co zainwestuj w akcje? Swoje kieszonkowe - powiedziałam i wzięłam herbatę, bo to dziecko mnie już denerwowało. Za mądre, za mądre. Weszłam do pokoju akurat kiedy mama kładła Zuzę, a ona zasypiając poprosiła o wytłumaczenie jednego słowa.

- Mamek, a co to znaczy 'eksybicjonista'? - zapytała kładąc głowę na poduszkę.

- Chyba 'ekshibicjonista' - mruknęła Sumo ubierając skarpety.

- Dajcie wy mi wszyscy spokój, kładziemy się!

I tak o godzinie dwudziestej trzeciej trzydzieści pięć cała moja rodzina położyła się do łóżek. Zuza spała w pokoju telewizyjnym, rodzice u siebie, Muniek w kuchni (skąd nota bene nadal dolatywał odgłos wciskanych klawiszy kalkulatora) oraz ja i Sumo w małym pokoiku. Już zasypiałam wyobrażając sobie, że nasz nowy dom będzie miał pięć łazienek, kiedy Sumo zaczęło się wiercić.

- Myślisz, że dałby mi tata pieniądze na mecz Salety? - zapytała głośno.

- A w życiu! - dobiegł nas głos ojca, który bądź co bądź spał za ścianą.

- A nowy kalkulator? - odkrzyknął Muniek.

- Spać! - mama.

- Tato, a ja bym chciała dostać buziaka - powiedziałam śmiejąc się.

- No to chodź tutaj - odkrzyknął ojciec. Muniek, Sumo i ja ruszyliśmy po darmowe buziaczki, które dostaliśmy od taty, a mama nas zaczęła przeganiać jakimiś majtkami. Ruszyliśmy z powrotem do łóżka. Już zasypiałam, kiedy dotarło do mnie to co mówi mamek.

- Wiesz, co Jasiu? Ta wygrana przypomina mi piosenkę po angielsku. "If I was a richman. Sialala".

- To ze 'Skrzypka na dachu' - mruknęłam.

- A gdzie tam! U nas w książce była.

Zasnęłam, bo nie mogłam już tego słuchać.

 
Oceń dopis: |
 

Komentarze: 0

Aby móc dodać komentarz musisz być zalogowany.