Zabójcza kuracja  zobacz opis świata »

Dopis 50: Ingrid miał żonę...

« poprzedni dopis
 

Pudelko 438

Od: 12.01.2008,aktywny: dawno temu

Tekstów: 32,

Dopisów: 1265,


***

Ingrid miał żonę, którą bardzo kochał. Aleksandra była niską kobietą o piwnych oczach. Nie była ona piękna, o nie. Promieniowało jednak z niej takie ciepło i radość z życia, że Ingrid zakochał się w niej bez pamięci. Szybko się pobrali i ich życie przypominało arkadię. Ona pracowała na pół etatu w szkole jako nauczycielka języka angielskiego. Wracając do domu czekała na męża z ciepłym obiadem, on pracował jako lekarz w szpitalu. Potem nagle wszystko pękło, jak pęka bańka mydlana. Okazało się, że Aleksandra jest bezpłodna. Badania, lekarze, wizyty, długie oczekiwanie na wyniki badań. Nic jej nie pomagało. Potem Ingrid poznał Farena i jego uroczą małżonkę Annę. Szybko stali się przyjaciółmi, dwóch lekarzy postanowiło pomóc Aleksandrze. Zaczęli prowadzić nielegalne badania odnośnie manipulacji genami. Szukali na ślepo powodu niepłodności Aleksandry. Któregoś dnia zadzwonił Faren i powiedział, że ma lekarstwo. Znalazł idealną kompozycję genów, która pomoże kobiecie. Dwa dni później kobieta umarła, a tydzień potem Faren został zabity w niewyjaśnionych "na pewno" budzi strach...

- Witam. W czym mogę pomóc? - Lombke stał z tyłu za policjantem i uważnie wypatrywał Dalii. Nigdzie jej nie było.



***

Pół godziny później Robert i Małgorzata zostali obudzeni ze snu. Ściana, która ich dzieliła została podniesiona. Kobieta natychmiast wstała i rzuciła się w objęcia policjantowi. Przytuliła się mocno do niego i zaczęła szlochać mocząc mu koszulę.

- Zobaczysz, mój szef nas uratuje – Robert głaskał kobietę delikatnie po splątanych włosach. – Albo i nie… - dodał cicho widząc, kto jest wprowadzany do pomieszczenia.
 
Oceń dopis: |
 

Komentarze: 3

Już się pogubiłam w Waszych dopisach... kogo w końcu przywiózł Lombke do Ingrida? Berriego czy Rusesa? Zgredka pisała, iż Rusesa (bo to on jest szefem Roberta i zgodnie z Twoją uwagą jego nazwisko zostało zmienione)... Hm? Pozdrawiam.

Zmieniłam Berriego na Rusesa, bo faktycznie to on jest szefem Roberta. No więc chyba teraz w tym dopisie jest coś nie tak.

Skoro nie możecie się pogodzić, to ja pozmieniałam oba wpisy - Lombke był u szefa Roberta /Adama Rusesa/ i właśnie jego przywiózł do Centrum ;) Pozdrowienia.

Aby móc dodać komentarz musisz być zalogowany.