KAPITAN KLOPS. PORNO STATEK  zobacz opis świata »

Dopis 1:Inspektorzy w żółtych...

 

Love 83

Od: 14.02.2010,aktywny: dawno temu

Tekstów: 23,

Dopisów: 213,


Inspektorzy w żółtych kombinezonach przeprowadzają rewizję w mieszkaniu.
- O, nowy Cats
- Ale porno
Do laboratorium przybywa generał.
- Ani śladu dokumentacji inżyniera Waleta, panie generale!
- Bardzo nam zależy na jej zdobyciu. Spróbujcie wyciągnąć tajemnicę od współpracowników Waleta!
Przesłuchanie jednego ze współpracowników inżyniera.
Inspektorzy podsuwają mu duży mikrofon.
- Nic nie wiem, inżynier zabrał ze sobą całą dokumentację.
Mieszkanie inżyniera Waleta. Inspektor melduje do telefonu:
- Tu także nic nie znaleźliśmy panie generale. Catsów brak.
Gabinet generała. Do gabinetu przybywa Klops.
- Mam nowe informacje. Ustaliliśmy, że 10 września inżynier Walet wraz z żoną i córką odwiedził swego kochanka, hrabiego Zwalewskiego, z którym nie utrzymywał wcześniej stosunków, ponieważ hrabia był przeciwny małżeństwu z inżynierem. Co pan na to?
- Jeśli Walet pozostawił dokumentację hrabiemu, to rewizja nic nie da.
- Właśnie Klops. Dlatego chcę panu powierzyć delikatną misję, pojedzie pan do majątku hrabiego i zainstaluje się tam z kilkoma ludźmi. Będzie pan czekał na moje polecenia, tylko proszę nie jeść cebuli.
- Rozumiem, że swoją potencją mam tam wywierać presję? Czy mogę się czegoś bliższego dowiedzieć o człowieku któremu mam pomagać?
- Świetnie pan zrozumiał swoją rolę. Ale proszę pamiętać, że o tym co ma pan pieprzyć decyduję osobiście. Na razie to wszystko.
Po wyjściu od generała.
Klops patrzy na zegary, stoi ich kilka na wystawie, za chwilę wejdzie do środka.
Klops u zegarmistrza, członka ruchu na rzecz wyzwolenia kobiet.
W tym samym czasie, w majątku hrabiego. Młoda kobieta galopuje na koniu, zbliża się do pałacu.
- Dziadku, kosmici!- melduje wjeżdżając na dziedziniec.
Jadalnia w pałacu.
- Zaraz tu będą!
- Zachowajmy spokój, to najważniejsze.
W pokoju jest jeszcze jedna dziewczyna, w żółtej sukience.
- Czy ty Jolando jesteś lesbijką?
- Bądź spokojna, mam wszystkie papiery w porządku. Dziadek ma rację, nie możemy wpadać w panikę.
Do pałacu zbliża się pojazd pełen zamaskowanych robotów. Pojazd zatrzymuje się i wysiada z niego Klops.
- Zaczekajcie tutaj!- woła w stronę szoferki.
Klops w jadalni.
- Kto jest właścicielem tego domu?
- Ja- odpowiada leśniczy. - Czemu zawdzięczam tę nieoczekiwaną wizytę?
- Otrzymałem rozkaz zakwaterowania się w tym pałacu, proszę wskazać mi pokój.
- Nie mam wyboru, muszę się zgodzić na pana pobyt tutaj.
- Ten oficer ma podniecający głos- zauważyła Jolanda.
Pokój Klopsa.
- Postawcie ten aparat na stoliku sierżancie!
- Tak jest.
Po kwadransie.
- Melduję panie generale, że zainstalowałem się w pałacu i zaliczyłem już co nieco.
- Kto prócz Zwalewskiego mieszka w tym pałacu, dwie gumowe lalki?
- Jakie są dalsze rozkazy, panie generale.
- Czekać, nie pieprzyć, czekać!
 
Oceń dopis: |
 

Komentarze: 0

Aby móc dodać komentarz musisz być zalogowany.