Zbrodnia i po zbrodni.   zobacz opis świata »

Dopis 4: Izabela położyła torbę na łóżku...

« poprzedni dopis
 

Perfekcyjna 59

Od: 04.02.2009,aktywny: dawno temu

Tekstów: 13,

Dopisów: 328,


***



Izabela położyła torbę na łóżku i rozejrzała się. Pokój był mały i obskurny. Popielata tapeta odpadała w niektórych miejscach, tu i ówdzie wisiały małe, tandetne obrazki święte - wszystkie pozłacane sztucznym barwnikiem. Widok z okna był nieciekawy. Szara ulica, kamienice i restauracja z szyldem: ,,Pod Ko u em - tani i sma znie". Zachęcające.

Izabela westchnęła i zaczęła wkładać parę ubrań jakie miała do komody. Zajęła tylko jedną z pięciu szuflad. Pozostałe drobiazgi typu zdjęcie rodziców, zapalniczka czy długopis włożyła do małego pudełka postawionego na szafce nocnej. Wzięła głęboki wdech i położyła się na łóżku. Było miękkie i wygodne. Przymknęła oczy i delikatnie się uśmiechnęła. Plan C wypalił. Bardzo wypalił. Miała w kieszeni tyle forsy, że nawet nie marzyła o takiej ilości. Jednak do wydać musiała jeszcze więcej. Dlatego pracy trzeba też poszukać. Jeszcze ogromne zakupy w jakimś ogromnym centrum handlowym...

- Przepraszam najmocniej! - W progu stanęła pani Elwira, nie fatygując się pukaniem. - Pomóc w czymś?

- Dziękuję, proszę pani, nic mi nie potrzeba - powiedziała grzecznie Izabela.

- Daj spokój - fuknęła kobieta. - Elwira jestem.

- Iza - zaśmiała się cicho Izabela i uścisnęła pomarszczoną rękę.

Elwira usiadła obok niej.

- Więc kim jesteś? Mąż wyrzucił z mieszkania, co?

Izabela milczała, zastanawiając się nad odpowiedzią.
 
Oceń dopis: |
 

Komentarze: 4

Miała w kieszeni tyle forsy, o której nawet by nie marzyła." - To zdanie jest jakieś niepoprawne... Tyle forsy, o której nawet by nie marzyła... "tyle forsy, że nigdy nawet nie marzyła o takiej ilości" - nie potrafię Ci tego uzasadnić, ale jestem prawie pewna, że Twoje zdanie jest niepoprawne i mam wrażenie, że moja poprawka lepiej brzmi :D Może ktoś, kto lepiej się zna, będzie potrafił to uzasadnić.


 


Jednak do wydania miała jeszcze więcej." - Co, jeszcze więcej MIAŁA tych pieniędzy? "Jednak wydać musiała jeszcze więcej" - chodzi o to, żeby pokazać czytelnikowi, że ona tej kasy nie ma, a nie że gdzieś tam kryje pod łóżkiem dodatkowe pieniądze do wydania.


 


Więc pracy trzeba też poszukać.- zdań nie zaczynamy od "więc";p


 


Jeszcze ogromne zakupy w jakimś wypasionym centrum handlowym..." - Wypasionym? O.O To nie jest język naszej bohaterki, ona jest po trzydziestce, po przejściach...


 


I jeśli chodzi o końcówkę. Kurczę, chciałabym, żeby nie robić właśnie z niej kogoś, kto się użala nad tym, co się stało. Ona jest pragmatyczna, idzie dalej, zostawia za sobą przeszłość. To nie jej styl, płacz do niej nie pasuje. Lepiej byłoby, gdyby to pytanie ją zirytowało, jakoś tak wewnętrznie wkurzyło. Ona takie żale ma zamieniać w gniew i irytację, nie rozklejać się i nie dawać temu. W końcu 15 lat spędziła w więzieniu, nie mogła płakać ani się poddawać!


 


- Więc kim jesteś? Mąż wyrzucił z mieszkania, co?" - Ten tekst Elwiry jest genialny :D "Mąż z mieszkania wyrzucił, co? Ja wiem, kochaneczko, jak to w życiu się dzieje!" - tak mi się skojarzyło :D


Te błędy poprawię, ale końcówka wydaje mi się w porządku... Rozumiem, wiem, że chcesz żeby była twardzielką. I jest, ona sama przeraziła się swoją reakcją. Daj spokój, ta kobieta też ma uczucia, myślisz, że jakbyś była w więzieniu tyle lat i zmarnowała to co najlepsze, byłabyś super twarda i obojętna..? Nie wydaje mi się ;]. Ale jeśli naprawdę chcesz, to usunę. Daj mi znać nad tym komentarzem.


Chcę. Właśnie taką ją chcę.


Okay, to zmienię ...


Aby móc dodać komentarz musisz być zalogowany.