Fotograf  zobacz opis świata »

Dopis 10: Ja mogę z tłumu wystąpił stary...

« poprzedni dopis
 
- Ja mogę - z tłumu wystąpił stary człowiek o posturze i twarzy rybaka. Pomruk partyzantów potwierdził myśl, która zakiełkowała w głowie każdego z nich z osobna: "Kto to w ogóle jest?".

- To ciebie nazywają Modron? - spytał Kaznodzieja.

- Tak.

Tłum zafalował. Wszyscy znali "tego" Modrona. Człowieka, który samodzielnie przejął niegdyś władzę na wojskowej triremie, takiej, na której był galernikiem. Najbardziej jednak ludzie cenili fakt, że dokonał on tego przewrotu przy pomocy wiosła. Kaznodzieja wyjął z obszernej torby gruby zwitek kartek i zaczął w nim szperać. W końcu podał jedną z nich Modronowi.

- Tutaj masz być jutro. Obgadamy sprawę. Dobrze?

- Tak.

- No, a teraz pijmy!



*



Norman westchnął przerywając kłopotliwą ciszę.

- Czyli wolność musimy kupić zadaniem nie do wykonania?

- Aha.

- Jak dobry jesteś w fotografowaniu?

- Jeden z lepszych. Szybki. Ostry. No i jako jedyny w tym mieście mam aparat mniejszy od cielaka.

- No, dobrze. Który dom rozpusty on odwiedza?

- Panoramikus. To ten przy samym pałacu.

- Wiem który głupcze, myślisz że przed trafieniem tutaj to co niby robiłem? - Norman aż się opluł z podniecenia.

Alex uśmiechnął się i otrzepał z przemielonych okruszków. 'To będzie owocna współpraca' pomyślał.



*



Modron wypijając kolejny kufel piwa przelotnie spojrzał do stolika w samiutkim rogu izby. Siedział tam facet, którego jedynym zajęciem było dłubanie nożem w okruszkach bułki zawalających stół. Ten podniósł wzrok. Ich spojrzenia się spotkały. Modron powoli skinął głową. Nożownik lekko parsknął. Zaczęło się.
 
Oceń dopis: |
 

Komentarze: 4

Chciałbym wprowadzić Modrona jako osobę do samego końca niepewną lojalności. Nożownik podobnie.



Musi być jakaś zdrada :) Najlepiej taka kilkakrotna, jedna po drugiej (wykonywana przez jedną osobę na przemian jednej to drugiej stronie) :>

*spytał Kaznodzieja[.]

*triarze - Nie ma takiego słowa. Z propozycji poprawki mniej więcej pasowało inne: "triera «starogrecki okręt wojenny o trzech rzędach wioseł w jednej burcie»" - może o to Ci chodziło?

*["]To będzie owocna współpraca["][ -] pomyślał.

*Ich oczy się spotkały. - Oczy raczej nie mogły się spotkać, za to spojrzenia już tak.

ciekawy pomysł:)

hehe Modron :D Grałeś w Tormenta? :D:D:D

Aby móc dodać komentarz musisz być zalogowany.