Burzliwe opowieści  zobacz opis świata »

Dopis 42: Jak ci idzie podrywanie...

« poprzedni dopis
 

Pudelko 438

Od: 12.01.2008,aktywny: dawno temu

Tekstów: 32,

Dopisów: 1265,


***

- Jak ci idzie podrywanie Soni? Masz jeszcze tydzień - Maciek z rękami w kieszeniach spojrzał na Adriana.

- Ona jest prawie moja... - Uśmiechnął się zawodowy łowca i poprawił torbę na lewym ramieniu.

- Jakoś długi ci to zajmuje, a motor czeka na zwycięsce. - Maciek spojrzał na zegarek.

- Wiem, przecież już jest odmieniona - Adrian przeczesał włosy otwartą dłonią.

- Jasne, a i pamiętaj, że ma być zrobiona fotka - Maciek mruknął coś na pożegnanie i odszedł zgarbiony. Adrian wyciągnął komórkę i wykręcił numer. "Koniec zabawy w kotka i myszkę. Teraz będzie zabawa w kotka i dziurkę" - zaśmiał się cicho czekając, aż Sonia odbierze telefon.



*

Sonia powtarzała wzory do testu matematycznego, kiedy jej telefon zadzwonił. Miłosna piosenka wskazała na dzwoniącego. "Adrianek Moje Słoneczko Naj Naj, Naj:*” dzwonił. Sonia przełknęła ślinę i odebrała.

- Słucham - zapytała lekko drżącym głosem.

- Wiesz kochania - jej serce zabiło radośnie - moja mama jest w szpitalu i mogłabyś, to znaczy... Czy chciałabyś - Głos Adriana wahał się przez chwilę, Sonia wyczuła strach i przerażenie w jego głosie. Chłopak jednak stał przed lustrem na korytarzu w szkole i rozmawiając z Sonią ćwiczył swoje zalotne uśmiechy.

- Tak? - Dziewczyna zapytała lekko mdląc kartkę ze wzorami.

- Przyjść do mnie? Jestem taki sam, wiesz mama w szpitalu... - Głos chłopaka ociekał w żal i smutek. Adrian właśnie oglądał się za mini sukienkami na wysokich obcasach.

- Jasne! Przyjdę, za ile? - Sonia wstała i powoli zaczęła się przechadzać po pokoju. Umówili się na siedemnastą.



*

W tym samym czasie Karolina ważyła się na wadze całkiem naga. Zastnawiała się dlaczego przytyła, aż sześć i pół kilo. Otworzyła najnowszy numer Bravo i położyła się na łóżku.

- Jeżeli masz wątpliwość czy jesteś w ciąży idź do ginealog... ginekologa! - Wykrzyknęła z triumfem, że udało jej się odczytać trudną nazwę. Znalazła w internecie ginekologa, który przyjmował niedaleko jej domu. Zapisała się na wizytę.
 
Oceń dopis: |
 

Komentarze: 2

wedle obietnicy wpisałam się :) Nie wiem czy to kiepski wpis to kasowania, czy w miarę dobry, ale opowiadanie znów ruszyło. :P

Usunęłam, a dopisałam o Karolinie. :)

Aby móc dodać komentarz musisz być zalogowany.