X  zobacz opis świata »

Dopis 14: Jak ci na imię? zapytałem...

« poprzedni dopis
 

Love 83

Od: 14.02.2010,aktywny: dawno temu

Tekstów: 23,

Dopisów: 213,


- Jak ci na imię? - zapytałem.
- Izabella - przedstawiła się z gracją.
Przed nami wyrosła palma. Oznaczało to, że się zbliżamy do morza. Zmieniliśmy trochę kierunek, by rozkoszować się wspaniałym, żywicznym aromatem sosnowego lasu. Izabella cieszyła się na widok każdego drzewa i okręcała się wokół nich. Wyszliśmy z lasu i znowu znaleźliśmy się na drodze.
- Czy twoja mama nie jest przypadkiem spokrewniona ze Świętym Mikołajem? - spytałem.
- Owszem, ale to dalsza rodzina - odpowiedziała sięgając do koszyka. Poczęstowała mnie pierniczkiem w kształcie serca.
- Moja mama rozmawiała z Ambasadorem. Wiesz, oni przyjaźnią się ze sobą - spojrzała spod długich rzęs.
- Naprawdę? - zdziwiłem się.
- Ależ Sławku. Pan Demarche bardzo pragnie cię poznać, i sama słyszałam że chętnie zamówiłby u ciebie obraz.
- Dlaczego dotąd tego nie uczynił?
- No właśnie, chodzi o dyplomację. Bo jeśli to uczyni, a ty nie wywiążesz się z zadania, to ucierpi na tym jego honor.
- Dlaczego miałbym się nie wywiązać?
- Hm. Mówią, że jesteś wielkim dziwakiem.
Sięgnąłem po pierniczek i ugryzłem kawałek. Jego smak opowiadał o wietrze zakochanym w wiatraku i kołyszących się łanach zbóż.

"Ambasador hrabstwa Gild".
 
Oceń dopis: |
 

Komentarze: 4

O! Pan Love dziś w dobrym humorze:)

A panna Aletheia bez stanika?

A Pan, Panie Love w stringach?

Dopiero za tydzień dzień bez stanika:) No, no, widzę że samce nie mogą się doczekać. I tak niczego szczególnego nie zobaczycie. To będzie jedynie wasza wyobraźnia;).

Hehehe:D

Dobry pomysł, pomyślę o tym jeśli się kiedyś wybiorę z wizytą do Ratusza.

Aby móc dodać komentarz musisz być zalogowany.