E6  zobacz opis świata »

Dopis 5: Jak dobrze wiesz , energia jest...

« poprzedni dopis
 

cloudjubei 73

Od: 21.10.2006,aktywny: dawno temu

Tekstów: 7,

Dopisów: 104,




***

- Jak dobrze wiesz, energia jest częścią naszego codziennego życia. Widzę ją w tobie, w tym pomieszczeniu, a nawet w tym krześle. Bez energii nie byłoby nic, ani życia, ani śmierci... Ach, śmierć, jakież fascynujące zjawisko... Kto by pomyślał, że można je 'obejść'. - Wyraz zadowolenia z samego siebie w formie białego błysku pojawił się w górnej części Profesora.

- Rozumiem. Pan nie umarł... tylko zmienił formę.

- Otóż to! - głos z satysfakcją rozniósł się po głowie, - Ja jestem energią, czystą jej esencją. Ciało to tylko powłoka, to co mamy w środku jest świadomością. - Piotr potaknął głową w wyrazie zrozumienia. - Jeżeli ktoś, na tyle świadomy i inteligentny, iż zda sobie sprawę z istnienia energii, staje się nią w czystej postaci. Wydaje się proste, ale wbrew pozorom nie jest. Nie myśl, iż nad energią można doszczętnie panować, ona jest życiem i śmiercią, nigdy jej nie lekceważ! - Bobo wiele razy ostrzegał Piotra, ale nigdy tak dosłownie i wyraźnie.

- Niesamowite... Jeżeli to, co mówisz jest prawdą, to skąd bierzemy energię?

- Nie na to teraz pora, dowiesz się o czasie... - Wydał się bardzo tajemniczy i jeszcze bardziej podniecił ciekawość doktora. - Energia jest mocą, którą każdy z nas jest obdarzony. Pytanie tylko, czy potrafisz nad nią zapanować? - Chmura nie wiedział, czy powinien odpowiedzieć czy nie. Czuł się niepewnie. Wiedza, którą do tej pory zdobył, była niczym w porównaniu z tym, jaki potencjał kryła przed sobą istota energii.

- Wie pan, że nauka jest całym moim życiem, wiele przez nią zyskałem, ale także odniosłem pewne straty... - Myśl o samotnej i złej Margaret napawała go smutkiem. - Nie cofnę się teraz, tylko, co z moimi badaniami? Czy ABW nie będzie ingerować?

- Tak, ABW... Ich agenci są na dole tego budynku, musimy się spieszyć. Dotknij mnie.

- Słucham? - odparł z niedowierzaniem Piotr. - Chyba nie czas na takie rzeczy? Przecież oni tu są...

- Słyszałeś, co powiedziałem. Po prostu mnie dotknij. Proszę... - Dawna wrażliwość Profesora przekonała go. Często inspiracją, teraz, jego mowa była tylko prośbą.

- Dobrze. - wyciągnął palec, odważnie, lecz nie do końca zdecydowanie. Barwa ciepłych kolorów migotała przed nim i zapraszała do spotkania. Dotyk, energia, impuls nerwowy, energia, ciepło i emocje... Pozostała tylko energia. Zobaczył ją, zbliżała się do niego. Wyglądała jak słońce, powiększając się z każdą chwilą. Widział, jak bije swoim życiem, silnie i nieustannie. Zajrzał w głąb. W czeluści swego umysłu. Znalazł tam słowo. Uciekaj...

 
Oceń dopis: |
 

Komentarze: 1

*A[ch]

*Otóż to! - [G]łos

*głowie[.]

*Jeżeli ktoś [jest]

*czasie... - [W]ydał

*straty... - [M]yśl

*smutkiem[.]

*tylko[/], co

*Proszę... - [D]awna

*- Dobrze. - [W]yciągnął

*Dotyk, [energia], impuls nerwowy, [energia], ciepło i emocje... Pozostała tylko [energia]. - Czy wszystkie te powtórzenia są celowe?

*w[ ]głąb


Aby móc dodać komentarz musisz być zalogowany.