Hipermarket w tle  zobacz opis świata »

Dopis 4:Jak ja szybko potrafię się podnieść . Mimo...

« poprzedni dopis
 
Jak ja szybko potrafię się podnieść. Mimo, że straciłam w zasadzie wszystko - pracę, faceta z którym chciałam ułożyć sobie życie, kolejny raz znalazłam w sobie siłę żeby zareagować na wycie budzika i wstać rano z łóżka. O dziewiątej byłam już gotowa, ale nie żeby jak całkiem niedawno wsiąść do tramwaju numer 308, dojechać do pracy, powiedzieć "dzień dobry" szefowej, kupić sobie kawkę w automacie i zasiąść w moim pięknym gabinecie przy pięknym biurku podziwiając miasto z dwudziestego piętra wieżowca. Teraz podziwiłam świeżo wydrukowany życiorys. Włożyłam go do teczki, przebrałam się w elegancki garnitur - pierwsze wrażenie się liczy. Po drodze kupię śniadanie. I może jakiś kefir na kaca po wczorajszym winie. Moje spojrzenie padło na pustą butelkę stojącą na ławie obok otwartego laptopa i przypomniał mi się poznany wczoraj Bartosz. Miły, ułożony, inteligentny. I przez to coś w nim było sztucznego. No bo od kiedy obcy faceci poznani na czacie są uosobieniem wszelkich cnót? Chociaż wiadomo, że dał mi sie poznać od tej lepszej strony. Nie wiadomo, co tam w nim drzemie. Wymieniliśmy się adresami e-mailowymi i numerami gadu-gadu. Ma napisać. Zobaczymy.

Wciskając nogi w nieco za małe pantofle na wysokich obcasach obiecałam sobie, że się nie poddam. Tygodnie mojej ciężkiej pracy poszły na marne, zostałam oszukana przez koleżankę z pracy i jedną z najbliższych mi osób - mężczyznę którego kochałam, jedyna i najlepsza ponoć przyjaciółka ma swoje życie, w którym nie ma miejsca na moje problemy... I co, teraz mam to tak zostawić? Przyjąć z góry, że nie dam rady? Gorzej chyba już być nie może, a więc może być tylko lepiej. Wyjdę z tego. I pokażę im wszystkim, na co mnie stać. A wtedy nadejdzie taki moment, że to oni będą mnie prosić o pomoc.

 
Oceń dopis: |
 

Komentarze: 5

ale bohaterka kupiła już wpis wcześniej wino, więc nie rozumiem jaki ma sens pisać to drugi raz z rzędu

Popraw to proszę bo inaczej będę musiała skasować wpis,a nie chciałabym tego

chciałam to rozwinąć ale ok poprawie

Teraz mi się podoba:-)

*Mimo[/,] że straciłam w zasadzie wszystko - pracę, faceta[,] z którym chciałam ułożyć sobie życie, kolejny raz znalazłam w sobie siłę[,] żeby

*gotowa, ale nie[,] żeby

*biurku[,] podziwiając miasto

*pustą butelkę[,] stojącą na ławie

*że dał mi si[ę] poznać

*wysokich obcasach[,] obiecałam sobie

*mężczyznę[,] którego kochałam

Aby móc dodać komentarz musisz być zalogowany.