Uaaaa!  zobacz opis świata »

Dopis 32:Jak otworzyć hasło "fobia" w Wiki i znaleźć...

« poprzedni dopis
 

jenna 39

Od: 04.05.2007,aktywny: dawno temu

Tekstów: 1,

Dopisów: 86,


Jak otworzyć hasło "fobia" w Wiki i znaleźć listę wszystkich fobii od a do z, to i tak nie byłyby wszystkie fobie jakie mam. Niestabilność psychiczna - stwierdzona lekarsko. Prawdopodobnie spowodowana tym, że mam za małe serce w stosunku do reszty ciała, więc bije szybciej niż u innych ludzi, więc jak się boję to jeszcze szybciej bije - więc boję się bać. Wniosek - boję się wszystkiego.

Wody. Ognia. Żółtego. Doniczek. Maszyn ksero. Zasłon. Powietrza, tak troszkę. Uduszenia. Utonięcia. Spłonięcia. Poderżnięcia gardła.(Samej śmierci - o dziwo - nie). Gazet. Dywanów. Jezu, mam paniczny lęk przed zasłonami. Szuflad. (Boję się, że zobaczę w nich czarne rękawiczki). Czarnych rękawiczek.

Ale najgorszą fobią, jaka mam jest ładnie, profesjonalnie nazwana: agorafobia. Mówiąc prosto - panicznie boją się tłumu/miejsc publicznych/ludzi/kontaktów międzyludzkich. Mam wieczną obsesję pod tytułem "wszyscy ci ludzie gapią się na MNIE. O Boże". To naprawdę przeszkadza żyć... bo, co by nie było, chcąc nie chcąc jestem zawsze na uboczu, bo boję się zagadać do ludzi. A nie jestem typem samotnika. A jak już się zmuszę, żeby zagadać, robię się czerwona. (Erytrofobia, kolejna). A co się wiąże z agorafobią - mam nerwicę natręctw. Ale to zupełnie inne dziwactwo, o którym można by napisać całą książkę.

Nie mam za to dwóch najpopularniejszych fobii - klaustrofobii i arachnofobii. Uwielbiam ciasne pomieszczenia, bo zazwyczaj mieszczę się tam tylko ja i nikt się na mnie nie może gapić. A pająki nigdy na mnie tak nie działały. Może i wrzeszczę, jak nagle widzę centymetr przed nosem wielkiego, radośnie dyndającego pająka, ale to bardziej z zasady, niż wewnętrznej potrzeby.
 
Oceń dopis: |
 

Komentarze: 4

Ojej, jenno ;d Dużo tego. Czyli ze mną nie jest jeszcze tak źle ;P Żartuję, to nie jest śmieszne. Walcz . A masz lęk przed wymiotami? Ja tak ! ;/


Przed wymiotami? Straszny! ledwo cos zjem, jak tylko nawet raz przez chwilkę zbaoli mnie brzuch - już wpadam w pankę, biegnę na świeze powietrze, zaczynam medytować i w ogóle. Miałam kiedyś po prostu bardzo ciężkie zatrucie pokarmowe, w wieku bodajże 10 lat... i została mi wieczna panika przed wymiotowaniem. Ale mam bardzo silnie wykształcony nerw placebo, wszystko potrafię sobie ładnie wmówić - niestety chętniej wmawiam sobie choroby, niż że nic mi nie jest.


Jezu... Mam identycznie! Zaboli mnie brzuch, zaczynam się trząść, medytować... Dokładnie! O kurczę, ale z nas wariatki xD


Lista pokaźna i fajnie opisana ale przykro się czyta, że ktoś tak młody może mieć tyle lęków. Jest tyle możliwości pozbycia się tych dolegliwości, skorzystajcie z tego. Szkoda życia na fobie!;)


Aby móc dodać komentarz musisz być zalogowany.