Łuk Achillesa  zobacz opis świata »

Dopis 5: Jak to wyjechali? zapytała opierając...

« poprzedni dopis
 

Pudelko 438

Od: 12.01.2008,aktywny: dawno temu

Tekstów: 32,

Dopisów: 1265,


- Jak to wyjechali? - zapytała opierając dłonie na biurku.

- No... Wzięli dupę w troki i pojechali, zabrali dżipa i pojechali...

- Wiem, co to znaczy wyjechać, ale jak? Tak bez powodu? - zapytała marszcząc brwi. Mężczyzna miał coś odpowiedzieć, kiedy do namiotu wpadła kobieta i zaczęła zasuwać materiałowe drzwi.

- Szybieciej, pomóżcie - mruknęła groźnie. W trójkę zapięli materiał.

- Pod biurko - mruknęła kobieta.

- Ale co się dzieje? - Claudia złapała wariatkę - jak w myślach nazywała kobietę - za nadgarstki.

- Idzie taka burza piaskowa, że będzie strasznie. Jestem Kate – wyszeptała zwariowana kobieta wyrywając nadgarstki i podchodząc do biurka. Ściągnęła szybko papiery, związała je swoją opaską do włosów i przewróciła mebel. Papiery owinęła w koszulę, którą kazała ściągnąć Elezowi. Claudia odwróciła się i wsłuchała w świat. Było cicho, nikt nie mówił, nie śmiał się, nie słychać było kroków. Tylko szumiał wiatr. Już chciała powiedzieć, że jak to szumiał, jak nie ma drzew, kiedy wariatka razem z mężczyzną schowali się za biurkiem i przykryli płachtą. Claudia nagle usłyszała TO. Kilogramy wirującego piasku, które nadchodziły jak bałwany na morzu. Wskoczyła za biurko i nakryła się szczelnie.

- Będzie czad - powiedziała Kate-wariatka i przytuliła się mocniej do mężczyzny. W ciemnościach Claudia się uśmiechnęła. Wtedy jeden potężny podmuch wtargnął do namiotu, zasypując wszystko piaskiem.

- Trzymaj mocniej płachtę! – krzyknął Elez do Claudii. "Pustynia robi mi chrzest"- pomyślała młoda kobieta przytrzymując płachtę przy ziemi.
 
Oceń dopis: |
 

Komentarze: 2

Wariatka mi się podoba ;D Ale z tymi powtórzeniami to cię troche pokatuje :P


zaraz pozamieniam :)


Aby móc dodać komentarz musisz być zalogowany.