Ten dzień  zobacz opis świata »

Dopis 31: Jaka znowu kobieta? Jakie...

« poprzedni dopis
 

feng-shui 261

Od: 13.12.2006,aktywny: dawno temu

Tekstów: 6,

Dopisów: 1509,


***

- Jaka znowu kobieta? Jakie zdjęcie? Dobrze się czujesz? - powiedziała z udawaną troską Ewa. - Może potrzebujesz trochę odpoczynku? Chętnie podrzucę cię do domu - uśmiechnęła się serdecznie. - Poza tym, nadal nie wiem, jak ci na imię...

- Milena - odpowiedziała dziewczynka. - Jestem Milena, a ta kobieta...

Ewa nie dała jej dokończyć. Bała się, iż jej oczy, bądź mimika twarzy zdradzą ją przed bachorem, jeżeli ten zacznie mówić o jej ciemnych sprawkach. Nie to, żeby nie wierzyła w swoje aktorskie umiejętności, ale wolała nie ryzykować. Widok "ducha" swojej ofiary i tak wystarczająco wyprowadził ją z równowagi; po co więc miała ryzykować demaskację?

- A ja Ewa - zakończyła krótko. - Gdzie mieszkasz?

- Tutaj niedaleko, u cioci. Kilka domów po prawej, na początku wioski, ale...

- Nie ma żadnego "ale". Odwiozę cię i już. Może dostałaś lekkiego udaru? Słońce w tym roku daje się wyjątkowo we znaki. Też kiedyś, gdy byłam mniej więcej w twoim wieku, dostałam porażenia... jejku, co mi się wtedy w głowie kłębiło i jakie myśli do niej przychodziły... - Ewa podtrzymywała rozmowę na własnej ścieżce, w między czasie odpalając samochód. Czuła, jak rośnie w niej żądza krwi... ale nie mogła... zbyt dużo świadków... musi jak najszybciej odwieźć dzieciaka i przemyśleć całą swoją sytuację w spokoju. Musi. I to szybko. Inaczej zwariuje. Milena tak ładnie pachniała - słodką, nieskażoną niewinnością. Jakaż czysta musiała być jej krew i jak pięknie musiałaby wyglądać na tej białej, gładkiej skórze. Skarciła się w myślach, za takie rozmyślania.

- No więc prowadź! - wykrzyknęła w stronę Leny i ruszyła wolno w dół asfaltowej uliczki. Milena zauważyła zmianę w oczach Ewy - złowieszczą zmianę - jednak wolała tego nie komentować. Nie do końca była bowiem pewna, czy oby Ewa nie planuje w tej chwili jej pobytu w innym świecie.

- Teraz skręć w prawo... - powiedziała i zamilkła, ściskając mocno małe dłonie w piąstki.

 
Oceń dopis: |
 

Komentarze: 1

Jedno małe "ale", Lenka chce, by Ewa ją zabiła i jest lekko rozczarowana tym, że to nie nastąpiło. Uważa, że "Przeznaczenie sprawiło jej figla".

Pzdr.

A tak poza tym fajnie piszesz.... ;)

Aby móc dodać komentarz musisz być zalogowany.