Czy warto kochać?  zobacz opis świata »

Dopis 75: Jakie mamy na dziś...

« poprzedni dopis
 

tygrysek74 113

Od: 03.05.2007,aktywny: dawno temu

Tekstów: 12,

Dopisów: 287,


***

- Jakie mamy na dziś plany? – spytała Bożenka wciąż nie spuszczając wzroku z brata.

- Może zaczniemy się pakować na tą wyprawę w Beskidy? – odparł Krzysztof.

- Chcesz spędzić święta w górach? – spytała nie kryjąc zdziwienia.

- Owszem tak. Już dawno powinniśmy zacząć żyć w pełnym tego słowa znaczeniu. Zróbmy coś szalonego – Krzysztof nie krył ekscytacji w głosie.

- Nie wiem czy będą jeszcze wolne miejsca w pensjonatach – zamyśliła się.

- O to się nie martw – uspokoił ją brat – mam swoje znajomości – to mówiąc wstał od stołu i po kilku minutach wrócił do stołu z pokaźnym plikiem karteczek.

– Gdzie ja to mam – mówił przewracając wizytówki. Bożenka obserwowała brata w milczeniu popijając kawę i cieszyła się, że w końcu Krzysztof, jej jedyna rodzina znów staje się mężczyzną pełnym energii i wigoru. Obraz człowieka po wypadku powoli przestawał istnieć i była za to wdzięczna losowi.

- Chcesz jeszcze kawy? – zapytała go wstając od stołu.

- Nie, dziękuję – odpowiedział wciąż pogrążony w poszukiwaniach.

Kiedy wracała z kuchni dał się słyszeć okrzyk radości.

- Mam! Znalazłem!

-„Zupełnie jak dziecko” – uśmiechnęła się w myślach. – Co to za tajemniczy kontakt? – spytała brata wchodząc do pokoju.

- To stare czasy. Jeszcze jak zaczynałem jako kurier, miałem osobę, która mnie wprowadzała do tematu – odparł zamyślony Krzysztof – to wspaniały człowiek i nauczyciel. Od dziewięciu lat jest na emeryturze, a z ostatnich, wiadomych mi informacji wiem, że mieszka w Tyliczu. Ponoć przepiękna okolica.

Położył z nieukrywanym szacunkiem wizytówkę na stole, po czym wstał aby odnieść resztę z powrotem na miejsce. Bożena zerknęła na zegarek - dziewiąta. –„Zdążymy wszystko pozałatwiać” – pomyślała i zabrała się powoli za sprzątanie stolika.

Gdy Krzysztof wrócił, na stole leżała tylko jego wizytówka. –„Jacy my jesteśmy do siebie podobni – przemknęło mu przez myśl – oboje lubimy ład i porządek, oboje szybcy w podejmowaniu decyzji, oboje wrażliwi”.

- Coś się tak zamyślił? – głos siostry wyrwał go z zamyślenia.

- Myślałem o tym, jacy jesteśmy do siebie podobni Bożenko – odparł mężczyzna.

- Tak to prawda braciszku – to mówiąc przytuliła go do piersi.

 
Oceń dopis: |
 

Komentarze: 1

Święta w Bieszczadach - cudo! :)


Aby móc dodać komentarz musisz być zalogowany.