Co u Ciebie? - Czyli zbiorowy pamiętnik  zobacz opis świata »

Dopis 44: Jakimś cudem udało mi...

« poprzedni dopis
 

groszek 62

Od: bardzo dawna,aktywny: dawno temu

Tekstów: 10,

Dopisów: 532,


***

Jakimś cudem udało mi się odespać wczorajszy koncert. Myślałam, że po wczorajszym to już wcale nic po mnie nie zostanie. A jednak. Chociaż nie jestem pełna energii. Z resztą, trudno być pełnym energii, gdy stało się bez przerwy osiem godzin, nic nie jedząc, nic nie pijąc i nie mając możliwości skorzystania z toalety, a na dodatek będąc zdeptanym i zgniecionym przez napaleńców, którym nie chciało się przyjść wcześniej... Heh, takie życie...



Nie idę na wesele. Najwyraźniej dane mi są tylko pogrzeby. No i nieliczne komunie. To wszystko jest jak odbicie mojego życia... Pomału zaczynam się do tego przyzwyczajać...



Ostatnio wszystkie terminy zajęte... Jutro koleżanka u mnie, pojutrze ja u koleżanki... Czyli w niedzielę znów można będzie pobredzić głupoty i posłuchać, jak znów na mnie krzyczy, tym razem w realu. Kolejne wiadro arktycznej wody prosto na głupi łeb, które nic nie da, tylko utwierdzi mnie w przekonaniu, jaka jestem zła, niedobra i niemoralna.



 
Oceń dopis: |
 

Komentarze: 0

Aby móc dodać komentarz musisz być zalogowany.