Elitarne Stowarzyszenie Uczuciowych Pariasów  zobacz opis świata »

Dopis 6: Jako że Tess do malowania zapałała...

« poprzedni dopis
 
***

Jako że Tess do malowania zapałała niezwykłym wręcz entuzjazmem, co niewątpliwie miało coś wspólnego z tym, że Sad coś zaczęła ględzić, że to właśnie Tesska ma najładniejszy koloryt krwi, poczłapałyśmy w stronę najbliższej galerii handlowej.

W bojowym nastroju prawie z glana otworzyłam drzwi do galerii. Powstrzymał mnie fakt, że były automatycznie otwierane i moje kopyto, nie napotkawszy oporu, zrobiło w powietrzu dziwny pląs, po czym opadło na ziemię całym potencjałem grawitacji ciągnąc za sobą właścicielkę.

- FUCK. - Usłyszało towarzystwo pod swoimi stopami i ujrzało mnie intensywnie rozścielającą sobie kolano.

- Trochę techniki i Elf się gubi - zauważyła Kariolka z dezaprobatą.

- Oj, żebym ci nie wypomniała jak wspaniale sobie radzisz z obsługą wszelakich urządzeń bardziej skomplikowanych niż gęsie pióro i kałamarz - wycedziłam przez zęby.

- Zamknąć się - zarządziła Sad. - Jak już staniemy się cudowne i będziemy przebierać w facetach to sobie znajdziecie takich po informatyce.

- Tylko nie po informatyce! - krzyknęłyśmy chórem.

- Informatycy nie są tym, co Elfy, Kariolki i Tessówny lubią najbardziej - dodała Tess.

- Oj to niech będą po robotyce - Sad postanowiła być ugodowa.

- O! Po robotyce lepiej! - ucieszyła się Elf - znam takiego jednego na robotyce! Ma długie włosy i piękną...

- ...kwadratową szczękę? - spytała Tess.

- ...szczenę jak kwadrat - dokończyła Sad.

- ...szczękę jak robot stosownie do kierunku? - podchwyciła Kariolka.

- Czy możecie mi przypomnieć, czemu ja się z wami zadaję? - warknęłam.

- Bo nikt inny z tobą nie wytrzymuje - podsunęła Sad.

- To jest jakiś argument - stwierdziłam po chwili wahania.

- Przepraszam was bardzo, ale może nie urządzajmy sobie pogadanki na temat obrzydliwości elfiego charakteru, bo do zamknięcia galerii tylko 4 godziny, więc jak się tak porządnie nad nią rozgadamy to wszystko nam zamkną - pouczyła prezes.

- Ej! - obraziłam się strasznie. - To byłaby wyjątkowo krótka lista!

- Taaaa - mruknęła Kariolka. - Jedyne cztery tomiska.

Nadęłam się jak balon.
 
Oceń dopis: |
 

Komentarze: 0

Aby móc dodać komentarz musisz być zalogowany.