W ochronie przed zapomnieniem.  zobacz opis świata »

Dopis 568:Jakże szczęśliwy...

« poprzedni dopis
 


Jakże szczęśliwy jestem

Ciszą rozlane mury

Spoglądam wgłąb siebie

nienatrętnie



Otwórz oczy mówi przyjaciółka moja

To właśnie ją opiewa Pieśń nad wszystkimi pieśniami

Ona świat zbawia jasnością ramion i krągłościami piersi



Niech jej piękno stanie się moim natchnieniem

Jak ta muzyka barowa ten jazz sączący się wolno

do mych uszu - bezbożna trucizna a jakże święta i czysta



Boże jak głęboko wniknąłem do głębin jak cofnąć się przed pożądaniem

Żadam prawdy i tylko prawdy



Odeszli ci których kochałem

Nie to ja ich opuściłem



Tak bardzo pragnąłem ich wzajemności

Jak głęboka może buć pustka

Jakże zimny chłód



Jakże szczęśliwy jestem

Będąc tutaj



 
Oceń dopis: |
 

Komentarze: 1

Świetnie napisane ^^

bardzo mi się podoba!

Aby móc dodać komentarz musisz być zalogowany.