Co u Ciebie? - Czyli zbiorowy pamiętnik  zobacz opis świata »

Dopis 705:jarzyna i klasówka z chemii . . . To mi...

« poprzedni dopis
 

_amelia_ 1

Od: 10.11.2009,aktywny: dawno temu

Tekstów: 1,

Dopisów: 13,


jarzyna i klasówka z chemii... To mi przypomina moje klasówki z chemii... Ale kiedy to było? Już prawie dziesięć lat temu, kto by pomyślał, że bez uczenia się chemii człowiek też może jakoś żyć? Wtedy to wydawało się niemożliwe... Pamiętam te klasówki, siejące postrach wśród uczniów („uczeń”, jak to śmiesznie brzmi, jak trudno to napisać, kiedy palce same wstukują słowo „student”). Ostatni rok chemii w liceum, pierwsza klasówka po miesiącu nauki, następna po dwóch i tak co miesiąc klasówki z materiału od początku roku – na ostatniej klasówce, już w czerwcu, ludzie nieomal mdlali ze strachu... I pomyśleć, że to było, minęło, nie wróci... Wtedy nie wydawało się takie błahe...



A teraz co? Bardziej dorosłe problemy? Bardziej życiowe? Czy ja wiem...



Studia, najściślejsze z możliwych, ukończone, tytuł magistra obroniony, studia trzeciego stopnia w toku... Teraz to ja szykuję klasówki dla studentów (na szczęście nie z chemii), teraz to ja stoję pod tablicą i każę notować, teraz to ja patrzę na świat z tej drugiej, bardziej wdzięcznej strony biurka...



Ale czy to jest życiowe? Chyba nie...



Chyba najbardziej życiowe co mnie teraz spotyka, to te drobne, słodkie kopniaczki, które czuję pod sercem... Już nie tak długo i będę mierzyć się z najprawdziwszym życiem, na początku niemal mieszczącym się na dłoni...



"Siedzę, tonę i tonę we łzach

Bo jest mi smutno, bo jestem sama

Dławi mnie strach"
 
Oceń dopis: |
 

Komentarze: 2

Skąd ja znam te słowa z cytatu...??


Myślę, że to jest tak znany cytat, że wszyscy wiedzą skąd on pochodzi :)

Aby móc dodać komentarz musisz być zalogowany.