Koniec Początku   zobacz opis świata »

Dopis 3:Jedzenie było pyszne ,...

« poprzedni dopis
 

specyficzna_ja 7

Od: 01.05.2007,aktywny: dawno temu

Tekstów: 6,

Dopisów: 32,


Jedzenie było pyszne, aczkolwiek bardzo wyszukane. Lily, rozłożyła sobie elegancko chustkę na kolanach i spojrzała z niesmakiem na Susan, która palcami „obdzierała” kurczaka z chrupiącej skórki. Wzięła nóż i widelec, po czym zaczęła kroić swój stek. W końcu, kiedy połykała ostatni kawałek, napotkała czyjeś spojrzenie.

- James, o co Ci chodzi? Czemu się tak na mnie patrzysz?

- Lily … muszę z Tobą poważnie porozmawiać. – powiedział chłopiec siedzący naprzeciwko rudowłosej.

Dziewczyna odłożyła sztućce i spojrzała z pytającym wyrazem twarzy na chłopaka.

- Tak?

- Umówisz się ze mną? – wypalił.

Lily przewróciła oczami i zajęła się pieczonymi ziemniaczkami. Tak, James Potter był jej największym koszmarem. Od ponad trzech lat, gnębił ją tym samym pytaniem. Niestety przez pierwsze dwa lata szkoły Lily wcale nie miała łatwo. Kiedy James nie wiedział przez pierwszą i drugą klasę nic o chodzeniu, ciągnął ją za warkocze, zaklęciami podwijał spódniczki, chodził za nią krok w krok, i ciągle mówił na nią Ruda, co ją strasznie denerwowało. Rudowłosa pochłonęła się wspomnieniach. Co jak co, ale James Potter wydoroślał, już jej nie ciągnie za warkocze. – to śmieszne pomyślała, przecież, ja już od czterech lat nie robie sobie warkoczy. Panna Evans spojrzała na Jamesa, był pogrążony w rozmowie ze swoim wiernym przyjacielem - Syriuszem. Trzeba było przyznać, że James nie był chłopakiem obok, którego można było przejść obojętnie, miał długie włosy, koloru kruczoczarnego, brązowe oczy, ale najbardziej dziewczyną w nim się podobał uśmiech. Był on pełen szczerości – Lily też się podobał. Za pewne dziewczyna już dawno by z nim była, gdyby nie ,bardzo nieprzyjemny nawyk chłopca. James słynął z tego, że lubił się popisywać, co rudowłosą doprowadzało do białej gorączki, ale i to mogłaby znieść, gdyby Pan Potter nie znęcał się nad młodszymi. Czy on kiedyś z tego wyrośnie? – zastanawiała się, patrząc na małego chłopczyka, o tłustych włosach, siedzącego przy stole Slitherinu.

 
Oceń dopis: |
 

Komentarze: 1

*Lily[/,] rozłożyła

*o co [c]i

*Czemu [/się] tak

*[t]obą poważnie porozmawiać[/.]

*w krok[/,] i ciągle

*Rudowłosa pochłonęła się wspomnieniach. - nooo, ciekawa konstrukcja gramatyczna... Po polsku powinno być coś w stylu: zatopiła się we wspomnieniach

*[/–] ["][T]o śmieszne["] [-] pomyślała, ["]przecież[/,] ja już od czterech lat nie robi[ę] sobie warkoczy.["]

*chłopakiem[,] obok[/,] którego

*dziewczyn[om] w nim

*gdyby nie [/,]bardzo

*["]Czy on kiedyś z tego wyrośnie?["] – zastanawiała się, patrząc na małego chłopczyka[/,] o tłustych

Aby móc dodać komentarz musisz być zalogowany.