Bliźniaczki  zobacz opis świata »

Dopis 45:Jego nieśmiałość , która na początku...

« poprzedni dopis
 

Aletheia 112

Od: bardzo dawna,aktywny: dawno temu

Tekstów: 0,

Dopisów: 188,


Jego nieśmiałość, która na początku mnie tak fascynowała, teraz jedynie irytowała. Weszliśmy do pokoju. Był pusty. Jak się dowiedziałam, jego współlokator, też studiował medycynę. Podobno pisał właśnie pracę magisterską w jakiejś bibliotece.



Pokój Michała był niemal identyczny jak mój i Ingi. Te same meble, tan sam rozkład ścianek. Czego miałam się spodziewać? W końcu to bliźniaczy akademik. Michał włączył cicho płytę z muzyką klasyczną. Zapalił świecę z pszczelego wosku. Cudowna woń rozlała się po pokoju. Zapowiadało się miło i romantycznie. Nalał mi trochę wina do kieliszka. Pogładził, po twarzy. Pocałowaliśmy się. Sama nawet nie wiem, kto zaczął. Zaczęłam rozpinać jego bluzkę. Zdziwiłam się, gdy zatrzymał moją dłoń.

- Jesteś pewna? – zawahał się.

Myślałam, że się przesłyszałam.

- Czy jestem pewna? Gdybym nie była, chyba bym tego nie robiła.

- Wiesz, chodzi mi o to, że to trochę za wcześnie… - stwierdził nieśmiało.

- Za wcześnie? Jesteśmy razem, czy nie?

- Tak, ale…

- Jakie, ale? Musimy być zaręczeni, żeby to robić, czy co? Po ślubie być?

- Nie chodzi mi o to. Widzisz, jesteśmy z sobą od bardzo niedawna.

- I co z tego jak długo? – byłam w kropce. Co to do cholery za facet? Nie ma jaj? Nie wie co to popęd seksualny? – Nie chcesz się ze mną kochać?

- Chcę, ale widzisz. Ja podchodzę do tego bardzo osobiście. Jakby to powiedzieć… To jest dla mnie szczególny rodzaj bliskości. Kiedy dwoje ludzi jest tak blisko, że bliżej już nie można. Jeśli nie traktujesz mnie poważnie, eee… to znaczy, jako przelotną znajomość, skrzywdzisz mnie. Powiedz mi, wiążesz ze mną swoją przyszłość?

- Jasne, że tak. Jeśli bym tego nie robiła, nie bylibyśmy razem. Za kogo ty mnie masz? Nie ufasz mi? – nie wiedziałam już zupełnie, co myśleć. Przecież wiadomo, że kiedy się poznaje człowieka, nie jest się nigdy pewnym co do wspólnej przyszłości.

- Ufam ci, ale nie tak głęboko. Chodzi tylko o to, że jesteśmy razem, od bardzo niedawna.

- Więc jak długo mam czekać? – założyłam ręce na siebie i usiadłam na krześle.

- Nie wiem, ale oboje będziemy wiedzieć – podrapał się po karku, spuszczając oczy.

Upiłam łyk wina.

- To jakiś żart, prawda? – nie wiem czy mówiłam do siebie, czy do niego. – Ty nigdy nie zamierzasz się ze mną kochać? A może wolisz Ingę? - zasyczałam. Nie chciałam pokazać mu, że jestem bliska płaczu.

- Nie mów głupstw. Zamierzam. Mam wrażenie, że nie rozumiesz, co ci chciałem powiedzieć…

- Ty też mnie nie rozumiesz. Nie masz pojęcia, jak ważną dla mnie sferą w związku jest seks. Jeśli go nie ma, związek nie wytrzyma długo.

- Dla mnie to też bardzo ważne, ale nie chcę, tak od razu iść do łóżka – bronił się chłopak.



Przez chwilę milczeliśmy. Wpatrywałam się niemo w kieliszek, który już zdążyłam wypróżnić. Zastanawiałam się, co właściwie tu robię. Irytowała mnie muzyka klasyczna, zbytni porządek w pokoju, zapach świecy, niemal wszystko. Łącznie z tym człowiekiem.

- Nudzę cię? – wyrwał mnie z zamyślenia.

- Trochę – stwierdziłam szczerze.

- Nic na to nie poradzę. Już taki jestem.

- Mógłbyś się zmienić - syknęłam ironicznie.

- Nie chcę. Tak, bym się męczył we własnej skórze.



Wiedziałam, że dalsza dyskusja nie miała sensu. Zerwałam się z krzesła, chwyciłam torebkę i opuściłam jego pokój, dziękując mu za ”wspaniały wieczór”. Czy wszyscy mężczyźni to idioci?
 
Oceń dopis: |
 

Komentarze: 6

dokładnie o to mi chodziło:) Odgadłaś moje zamiary:)


 


Nie wiem, ale [/obaj] [oboje]


Jiii! Dziękuję za punkt:) I za podpowiedź. "Oboje" faktycznie, dużo bardziej pasuje. Cieszę się, że udało mi się wyczuć, Twoje zamiary:)


:)


Mnie też się cholernie podoba!!! Świetne, ale jazda! ;D


Możnaby zrobić z niego prawiczka na dodatek.... :) I że niby się bał, a Laurze spodoba się perspektywa bardziej doświadczonej i to, że może go przełamać:)


Cha cha! Super! ;d


* współlokator[/,]
* t[/a][e]n sam rozkład
* Pogładził[/,] po
* - Jakie[/,] ["]ale["]?
* z tego[,] jak
* [/b][B]yłam w kropce.
* Co to[,] do cholery[,]
* Nie wie[,] co
* widzisz[/.] [-] [/J][j]a podchodzę
* [/T][t]o jest dla
* [/n][N]ie wiedziałam już
* jesteśmy razem[/,]
* [/z][Z]ałożyłam ręce
* wiedzieć[.] - [/p][P]odrapał
* [/n][N]ie wiem[,] czy mówiłam
* ale nie chcę[/,]
* Tak[/,] bym się


Aby móc dodać komentarz musisz być zalogowany.