niezwykłe wakacje  zobacz opis świata »

Dopis 2:Jej bikini odsłoniło nieco więcej ciała...

« poprzedni dopis
 

oleyana92 28

Od: 07.07.2010,aktywny: dawno temu

Tekstów: 8,

Dopisów: 46,


Jej bikini odsłoniło nieco więcej ciała niżeli jakiś tak kostium kąpielowy, choć czuła się niezręcznie, bo wydawało jej się, że wszyscy na nią patrzą szła chwiejnym krokiem w kierunku wielkiego basenu. Postanowiła być bardziej rozsądną i od razu nie wypływać na głębokie wody, przyczaiła się nieco bliżej środka basenu gdzie woda sięgała po jej biust. Chcąc sobie przypomnieć nieco techniki najpierw przepłynęła do wyznaczonej granicy od brzegu na plecach, wracając zastosowała żabkę na przemian z kraulem. Ćwiczenia uświadomiły ją w przekonaniu, że powinna więcej czasu poświęcać na uprawianiu sportów.
W pewnej chwili Agnieszka dostrzegła chłopaka, który rozmawia z ratownikiem, mimo iż nie widziała jego twarzy, ponieważ stał do niej tyłem patrzyła na niego w taki sposób, że jej oczy nagle mogłyby zmienić się z koloru niebieskiego na zielony. Przez kilka minut przyglądała się ich rozmowie, aż w końcu postanowiła podpłynąć nieco bliżej żeby usłyszeć, o czym rozmawiają zapominając o wyznaczonej granicy. Agnieszka niepostrzeżenie minęła punkt „s” (środek), woda zaczęła nią lekko kręcić i wtedy dziewczyna zauważyła, że nawet nie wiedziała, kiedy się znalazła na głębinach, miała uczucie jak by spała w swoim łóżku a tu nagle budzi się w basenie. Woda przestała unosić Agę, powoli zaczynała ją jakby zapraszać w głąb swojego podwodnego świata. Agnieszka niespokojnie zaczęła machać rękoma, następnie zaczęła lekko krzyczeć, popiskiwać. Jej lekko załamany głos zwrócił uwagę tajemniczego „gościa” w błękitnych kąpielówkach. Odwrócił się w jej kierunku, popatrzył na nią jak na małe dziecko pozostawione w wózku bez opieki i zapytał:
- Wszystko w porządku? – Powiedział, układając grzywkę na boki.
- Nie całkiem, nie umiem, nie potrafię – zaczęła coraz to głośniej krzyczeć dziewczyna.
Woda zaczęła coraz to nachalniej zapraszać Agę do swojego podwodnego pałacyku. Agnieszka spojrzała na chłopaka jak by chciała prosić o pomoc, jednak woda w ostatniej chwili zabrała ja do siebie. Chłopak bez wahania wskoczył do wody. Ratownik zdezorientowany całą sytuacja nie wiedział już czy skakać czy nie. W ostatniej chwili zerwało go sumienie:
- Hallo, przecież to twoja praca baranie!
I wskoczył do wody.

Oley92ana
 
Oceń dopis: |
 

Komentarze: 5

Trochę bym tu zamieszał. Czy nie było by lepiej, gdyby to baran wskoczył do wody?
Mógłby wtedy powiedzieć - Przecież to twoja praca, ratowniku. Albo jeszcze inaczej, do wody wskakuje baran i stwierdza zdjęty sumieniem - Przecież to twoja praca, baranie. A gdyby odebrał telefon? Można by w ten sposób uzasadnić owe Hallo. Tak więc; baran odbiera telefon - Hallo? Po drugiej stronie jest cisza, więc się odzywa do siebie - przecież to twoja praca, baranie - wstaje i skacze do basenu przebierając w powietrzu kopytami. Wyciąga dziewczynę, która jak w telenoweli powtarza coś w kółko o kąpielówkach, które rzekomo pojawiły się na wybrzeżu żeby kusić błękitem niewinne dziewczyny, a baran otrzepuje się jak pies i nie przyjmuje gwiazdy Szeryfa.

Hym, jeśli masz swoje pomysły, co do tego romansu możesz w każdej chwili zacząć go pisać po swojemu. Nie lubię kiedy ktoś mi narzuca swoje pomysły itd. Sorry :|
Jednakże ten pomysł z baranem który otrzepuje się z wody jak pies jest całkiem, całkiem ;D

Mi tam się podoba. Jest oryginalnie i zabawnie. Np. ustęp o tej małej wodzie, wytrwale sięgającej po biust niewiasty... :D A niech to, to jest tak zabawne i wieloznaczne, że bym tego nie poprawiała.


"- Wszystko w porządku? – Powiedział, układając grzywkę na boki." ale to ja bym poprawiła 0-o i kilka inych wyrazeń, jednak trochę potem :)

Układanie grzywki na boki zawsze, z zagadkowych względów,kojarzyło mi się z Paszczakami.

Aby móc dodać komentarz musisz być zalogowany.