Kraina Cieni  zobacz opis świata »

Dopis 4:Jej bose stopy omiótł piach...

« poprzedni dopis
 

Pudelko 438

Od: 12.01.2008,aktywny: dawno temu

Tekstów: 32,

Dopisów: 1265,


Jej bose stopy omiótł piach przywiany przez huczący wiatr. Ludwika zmrużyła powieki i powoli przyzwyczajała się do szarości krajobrazu. Wąż prześlizgnął się obok niej i gdzieś znikł. Dziewczyna powoli liczyła do dziesięciu. Nic nie dało. Stała na środku jakiegoś miasta. Dookoła były wzgórza, ogromne zamki i stare chatki kontrastowały ze sobą.

- Sen, sen. Jestem śpiąca. Śpię – stała nieruchomo i wolno powtarzała urwane słowa.

- To nie sen, bejbe – usłyszała cichy głos gdzieś z góry.

- Boże? – Zapytała Ludwika niepewnie patrząc na puste, szare niebo.

- Nie, to ja Żabichrust. – Przed dziewczyną zmaterializowało się coś. Pierwszy odruch Ludwiki to był krzyk i mocno zaciśnięcie pięści. Kątem oka zauważyła, że owo coś zmienia barwę na intensywniejszą. Zamknęła oczy i zaczęła coś szeptać, wyobrażając sobie ogród babci. Po chwili otworzyła oczy i spojrzała na stwora.

- Bu! – Wyszeptał potworek radośnie machając małymi skrzydłami. Dziewczyna krzyknęła i zaczęła biec na oślep przed siebie. Żabichrust, który był potworem pojawiającym się w snach starych ludzi powoli poleciał za nią. Była to ogromna ropucha, o fioletowych oczach i czarnymi lokami na łapach. Skrzydełka były małe i białe, wręcz komiczne. Najgorszy był języki Żabichrusta pokryty kolorowymi bąblami, które co pewien czas pękały opryskując ofiarę ciepłym, śmierdzącym kwasem.

- Nie chcę! Ja chcę spać! Boję się, nie chcę potworów, nic! – Dziewczyna biegła krzycząc i popychając jakieś istoty. Oczy miała pełne łez, obraz rozmazywał się. Zauważyła małą, drewnianą chatkę na niskim pagórku, pobiegła, co sił w nogach nie oglądając się za siebie. Dopadła do drzwi i szybko je otworzyła. Poddały się bez oporu, tylko przeraźliwie zaskrzypiały.

- Czekaj! – Usłyszała charczący głos i natychmiast zamknęła drzwi. I oparła się o nie i kucnęła ocierając twarz i wypluwając piasek z ust. Jak biegła pełno pyłu osiadło na jej ciele.

- Dlaczego ja? Co się dzieje…? - zaczęła kiwać się do przodu i tyłu.

- Wisiorek! – ściągnęła go gwałtownym ruchem i rzuciła w kąt. – Jestem bezpieczna… - wyszeptała.

- Na pewno? – Zachrypnięty głos z ciemnego wnętrza chatki wdarł się do wnętrza dziewczyny. Zrobiła szybki skok i wzięła medalik do ręki. Zacisnęła mocno powieki i czekała na rozwój wydarzeń.
 
Oceń dopis: |
 

Komentarze: 9

Chyba bejbe;P

Zdecyduj się, albo Żabichrust, albo Żapichrust;)

\"Wyszeptał powiek radośnie\" - nie rozumiem słowa powiek...



Ale ogólnie ładnie, zgrabnie i na temat;)

miało być \'potworek\' ;D poprawione :)

*{Bose stopy ZOSTAŁY omiecione piachem, który ZOSTAŁ przywiany przez wiatr.} - Brzmi tak... \"na siłę\". Moja propozycja: \'Jej (albo i bez \"jej\") bose stopy omiótł piach przywiany przez huczący wiatr.\'

*zmaterializował[o] się coś

*mocn[o] zaciśnięcie pięści

*zaczęła coś szeptać[,] wyobrażając sobie

*starych ludzi[,] powoli poleciał za nią

*i [z] czarnymi lokami na łapach

*Najgorszy był języki Żabichrusta[/.] [p]okryty kolorowymi bąblami, które co pewien czas pękały[,] opryskując

*obraz rozmazywał [/jej] się

*co sił w nogach[,] nie oglądając się

*[/I] [O]parła się o nie i kucnęła[,] ocierając twarz

*[Gdy] biegła[,] pełno pyłu



:>


ktoś się znęca... :P

Nudziło mi się :p

Ktoś ma ambicje moderatorskie...:D


O nie, nie ;P Co za dużo, to niezdrowo.

To wynika z mojego zboczenia i upierdliwości. Tylko słówko, a zostawię resztę w spokoju ;)

poprawiaj, mnie to nie przeszkadza :))

Poprawiaj, poprawiaj:D Ktoś musi nam wytknąć nasze błędy;D hihi

Aby móc dodać komentarz musisz być zalogowany.