W ochronie przed zapomnieniem.  zobacz opis świata »

Dopis 869:Jesienna melancholia Księżyc jak...

« poprzedni dopis
 

Blue_Dragon 18

Od: 16.02.2009,aktywny: dawno temu

Tekstów: 1,

Dopisów: 65,


Jesienna melancholia



Księżyc jak cichy nocy śpiew

zamiast złotych promieni słońca

sypie srebro wprost w korony drzew.

Ich cienie nie mają końca.



Lekki jak obłok, srebrny jak mgły

króluje w czarnym aksamicie nieba.

Od niego płyną do nas sny,

jemu niczego od nas nie potrzeba.



Patrzę przez okno. Wieczór się zbliża,

dzień powoli zmienia się w noc.

Nocne niebo ostrożnie się zniża

i rozścieła swój gwiaździsty koc.



Deszcz ukradkiem niemal pada,

z drzew – stadka liści odlatują.

W kąciku zmierzch wygodnie siada,

pajęczą sieć z półcieni snując.



Zaciemnia się odbicie w szybach..

Zegar tyka, czas upływa z deszczem.

Na nic nie czekam. Chyba

tylko noc może przyjść tu jeszcze.



Nadchodzą ciche minuty złego humoru,

lecz żadna z nich mnie nie ogarnie.

Z książkami – przyjaciółkami wieczoru -

będę patrzeć, jak rozbłyskują latarnie.



Mój sen…? Jest dzisiaj gdzieś daleko

i nie dosięgnę go marzeniami.

Jakich myśli płynie dziś rzeką,

z czyimi igra umysłami?



Dość, dość marzeń. Czas okno zasłonić,

zapalić lampy krąg słoneczny.

Najwyższy czas, by stąd przegonić

ten dzień dzisiejszy, taki wietrzny.



Deszcz – jednak pada. Nadchodzi mgła,

błyszczy jak księżycowa kolia.

Jak kończy się ten wiersz? Ja

i ta – jesienna melancholia…





Aaa...popełniłam sobie takie cudeńko w 97 roku, dzisiaj mija jego rocznica :-)
 
Oceń dopis: |
 

Komentarze: 1

fajny wiersz:-)


Aby móc dodać komentarz musisz być zalogowany.