Co u Ciebie? - Czyli zbiorowy pamiętnik  zobacz opis świata »

Dopis 308:Jest mi bardzo przykro . Wciągnęłam...

« poprzedni dopis
 
Jest mi bardzo przykro. Wciągnęłam się w tę stronę, ale zastanawiam się, czy dalej tutaj pisać. Na początku bez przerwy dostawałam plusy. Ludziom podobały się moje opowiadania i dopisywali się do nich. Teraz wszystko się zmieniło. Przestali mnie lubić, a ja nawet nie wiem, dlaczego. Od dawna nie dostałam żadnego plusa, a przecież mój styl nie mógł się pogorszyć. Do moich tematów dopisuje się tylko moja przyjaciółka. Nawet pewna dziewczyna, która mówiła, że miałam bardzo dobry pomysł i dała mi pięć plusów, już nie śledzi mojego opowiadania. Poza tym przykro mi z tego powodu, że są tutaj dwie osoby, które cały czas mi dogryzają i na forum naśmiewają się z każdej mojej wypowiedzi. Naprawdę odechciewa się żyć.Zwłaszcza, że jednak z nich dostała ode mnie naprawdę wiele plusów i kiedyś ją lubiłam.

Najgorsza rzecz stała się jednak wczoraj. Cały dzień o to płakałam i nadal jest mi przykro. Moja przyjaciółka założyła temat o cięciu się. Ja poczułam, że mam obowiązek wpisania się tam ze względu na solidarność. Nie miałam na to ochoty, gdyż temat jest bardzo osobisty. Postanowiłam, więc zrobić to w sposób tajemniczy, nie zdradzając połowy faktów. Niemniej jednak, wydarzenia te były dla mnie bardzo ważne i do tej pory opłakuję ich skutki. Gdy tylko pomyślę o tym, co się zdarzyło w trzeciej gimnazjum w moich oczach pojawiają się krople łez. Najgorsza jest jednak to, że dziewczyna, która sprawy zupełnie nie rozumie, dała mi za to dwa minusy. Naprawdę zadała mi okropną ranę na sercu. Do tej pory nie mogę się podnieść. Me oczy są wilgotne od łez. Naprawdę nie rozumiem, za co te minusy dostałam. Za to, że cierpiałam? Za to, że społeczeństwo mnie odrzuciło? Za to, że nikt nie zrozumiał mego cierpienia? Moja mama czytała ten dopis i powiedziała mi, że ona to rozumie, bo widziała, jak cierpię, ale ktoś z zewnątrz może mieć inne odczucia. Rozumiem, ale jak się sprawy nie rozumie, to nie daje się ludziom minusów, bo można tę osobę naprawdę bardzo zranić...
 
Oceń dopis: |
 

Komentarze: 9

dziękuję, jak Cię rozumiem:)To cieżkie było dl Ciebie, a dla mnie jest nadal.

... nie mogę...hahaha;D

Dziecko, idź z tym do psychologa, a nie pisz tego tutaj, bo tylko się ośmieszasz. Naprawdę dobrze Ci radzę.

Pozdrawiam, Isis

bez złośliwości Isis-byłam nic to nie dało.

a niby przed kim się ośmieszamy??? przed Tobą? Litości...

Czy w regulaminie nie ma nic, że nie można obrazać innych pisarek i pisarzy?

A czy ktoś Cię tu obraża, bo nie zauważyłam... Czytając ten wpis odniosłam wrażenie jakbyś chciała żeby ktoś się nad tobą ulitował... Isis ma rację, jeżeli sądzisz, że nikt z Piszmy nie rozumie twoich problemów, to może nie pisz o nich na tej stronie. Pozdrawiam, Ayra.

hahaha;D

bo tylko się ośmieszasz



Te są słowa są niezaprzeczalnie obraźliwe

Jestem niewierząca, ale chyba pójdę do kościoła się za ciebie pomodlić, Vadis, bo to co mówisz/ piszesz mnie załamuje..



Z pozrowieniami, xDar.

Okej, oficjalnie zaczynam mieć tego powyżej uszu, więc zabieram się za Was, moi drodzy (w tym wypadku moje drogie).



Sprawa pierwsza: działalność na Piszmy nie polega na tym, by zdobywać plusy - są one jedynie dodatkiem, więc frustracja spowodowana ich brakiem wydaje mi się co najmniej niesmaczna.

Następnie: sympatii osób nie kupuje się za plusy! To nie jest waluta, na litość, więc nie traktujcie ich w ten sposób.



Sprawa druga: nie przebywam często na portalu, więc nie wiem od czego zaczęła się ta chora sytuacja. W każdym razie Casis i Vedis: dość tego melodramatyzmu, kropli łez i innych bzdur - macie prawo zakładać opowiadania o tematyce zgodnej z Waszymi upodobaniami, ale nie liczcie, że wszyscy będą głaskać Was po głowie i wrzucać plusy - dlatego uważajcie na dopisy i same opowiadania, by trzymały jakiś poziom.



Komentarz do reszty: po jakiego diabła tworzy się ten cały wianuszek wokół tych dwóch userek? Rozumiem konstruktywną krytykę, ale obrzucanie kogoś błotem to już lekka przesada. To nie przedszkole i piaskownica, by tworzyć klany i \"bić się\" między sobą.



Uwaga końcowa: są sprawy od których są moderatorzy, czyli aktualny ostatnio problem komentarzy (uzasadniania dodawania plusów i minusów). Jeżeli moderator zwraca na to uwagę, to nie mogę się nadziwić, na jakie kwiatki zaraz lecą tam userzy, by powtarzać to samo, często w dużo ostrzejszej formie.



Nie wszyscy muszą się lubić, rzecz jasna, ale zachowajmy jakiś poziom - apel do jednej i do drugiej strony.



Amen.


Aby móc dodać komentarz musisz być zalogowany.