Co u Ciebie? - Czyli zbiorowy pamiętnik  zobacz opis świata »

Dopis 73: Jest piątek , a ja jeszcze żyję...

« poprzedni dopis
 

Drache 42

Od: 11.06.2007,aktywny: dawno temu

Tekstów: 4,

Dopisów: 172,


***

Jest piątek, a ja jeszcze żyję. Do tego perspektywa latania po całej Gdyni nie wydaje mi się już taka zła. Najgorsze jednak to fakt, że muszę taszczyć dwa laptopy. Wymóg firmy zlecającej badanie, ARGH!

Ale za to Noelka wpisała się do Flower. Normalnie aż mam chęć wezwać chóry anielskie, by uświetniły tę chwilę swą muzyką. Tak więc pisaninę odkładam na póóóóóóóźne wieczory, bo w innej sytuacji Trójmiasto, jak długie i szerokie, wzywa.

No, ale nie ma co smęcić, bo już za pół miesiąca studia. Wykłady, kolokwia, egzaminy i cała reszta atrakcji, z wnerwiającymi profesorami na czele. I udawanie, że się uczy, podczas gdy większość czasu spędza się na lenistwie, ta...

Ale nie mam zamiaru podchodzić do tego tak pesymistycznie, grunt, że cały czas jestem zajęty i nie mam czasu na pierdoły. A potem... Jakąś książkę sobie kupię. Albo i dwie, o!



Ale jako, że wpis taki krótki, to jeszcze dodam parę słów.

Więc... Hm... Szukam tematu, ale coś mi go brak. Może dlatego, że muzyka znów rozbudziła moją wyobraźnią i już jej oczyma widzę wielkie, wielowątkowe opowiadanie, z zadatkami na powieść, jeśli idzie o objętość? Płonne nadzieje, brak mi na razie czasu i większych chęci, by to wszystko na papier przelać. Może w podróży? Hmhmhm... Rzecz warta rozważenia.

I wdzięczny jestem amizonce, że pod nieobecność Vivaldiego tworzy ze mną oposa. A tego drania to ja chyba zatłukę kiedyś...
 
Oceń dopis: |
 

Komentarze: 0

Aby móc dodać komentarz musisz być zalogowany.