Kraina Cieni  zobacz opis świata »

Dopis 9: Jest twój? Zapytała Ludwika z ulgą...

« poprzedni dopis
 

Pudelko 438

Od: 12.01.2008,aktywny: dawno temu

Tekstów: 32,

Dopisów: 1265,


- Jest twój? - Zapytała Ludwika z ulgą. Teraz wystarczy tylko zerwać łańcuszek, oddać go i obudzi się w ciepłym i spokojnym łóżku. Koszmar się skończy. Szarpnęła lekko za cienki łańcuszek. Nie udało jej się go zerwać. Pociągnęła mocniej. Wbił jej się boleśnie w szyję, ale pozostał na miejscu. Czarek spojrzał na dziewczynę uważnie i zmrużył oczy. Wziął głęboki oddech i znikł.

- Gdzie jesteś? - Ludwika zaczęła miotać się po pokoju, poczuła, że znów czuje się samotna. Coś zaczęło skrzypieć w rogu pokoju. Ludwika idąca tyłem wpadła na jakieś krzesło. Szybko stanęła na nim patrząc szeroko otwartymi oczami w ciemny kąt. Zmrużyła je i dostrzegła zarysy postaci. Po chwili widziała w całej okazałości to, czego się przestraszyła. Przed nią stała mała dziewczynka o niebieskich oczach i długich jasnych włosach. Była ubrana w czerwoną sukienkę w białe groszki. Wyglądała tak jakby miała właśnie iść do przedszkola.

- Cześć mała, jak się masz? - Zagadnęła Ludwika przyjaźnie schodząc z krzesła. Jak można bać się takiej małej dziewczynki?

- Dobrze - z siedmioletnich ust wydobył się męski, poważny głos. Ludwika pisnęła z przerażenia. Mała postać powiększyła się nieznacznie.

- Mam ochotę cię udusić - oczy dziewczynki patrzyły smutno na Ludwikę, ale ten głos... Ludwika zaczęła krzyczeć i piszczeć, a dziewczynka powiększała się z każdym piskiem. Po chwili na miejscu blondynki stał wysoki, silny facet cały pokryty bliznami. Ludwika przestała krzyczeć i szybko mrugała oczami. Mężczyzna zbliżał się do niej wielkimi krokami.

- Skoro oni powiększają się od krzyku... to... - Ludwika przesuwała się plecami do ściany cały czas patrząc na mężczyznę, który uważnie oglądał jej ciało. Ludwika zaczęła cicho się śmiać, jej głos powoli dopłynął do uszu Bliznowatego. Zaczął się kurczyć...

- Dość! - Obok niej zmaterializował się Czarek. Wziął ją za rękę i gdzieś zniknęli. Bliznowaty spojrzał bezradnie na puste miejsce i powoli zmniejszył się do rozmiarów małej dziewczynki.

 
Oceń dopis: |
 

Komentarze: 0

Aby móc dodać komentarz musisz być zalogowany.