Ideał  zobacz opis świata »

Dopis 17:Jesteś piękna jak poranek w sercu wiosny...

« poprzedni dopis
 

Blue_Dragon 18

Od: 16.02.2009,aktywny: dawno temu

Tekstów: 1,

Dopisów: 65,


Jesteś piękna jak poranek w sercu wiosny.

Twym zielonym oczom poddałem się od razu.

Twój uśmiech lekki jak ptak radosny

uwięził mnie. Spełnię, co zechcesz – rozkazuj…



Zrobię Ci srebrny diadem, w nim – gwiazd tysiące,

by słońce Cię nie raziło, zdobędę księżyca cień.

Rok nawet skrócę o trzy zimowe miesiące,

by w Twe cudowne oczy patrzeć choć jeden dzień.



Na Twój szal skradnę mgłę ze wszystkich łąk świata,

by chłód Ci nie dokuczył, z pajęczyny utkam koc.

Ziarenek złota poszukam w słonecznika kwiatach,

by z Tobą w niebo patrzeć choć jedną noc.



Jeśli zapragniesz nocy – oddechem zgaszę blask słońca,

gdy zechcesz dnia – rozpalę je w stu światach.

Przyniosę Ci tęczę z niebios końca

i w Twój płaszcz jej barwy powplatam.



Bo ja – ja wyrzeźbię Cię w diamentach,

perły, rubiny, szmaragdy wplotę do Twego warkocza.

a Ty w zamian – tylko bądź uśmiechnięta,

nic więcej – jak różowa jutrzenka urocza.



Jeśli zechcesz, wystarczy jedno Twe życzenie,

a zdobędę nawet najdziksze góry.

Spełnię każde, każde Twoje marzenie,

z nieba do stóp Twych ściągnę chmury.



Gdy nadejdzie wieczór i snu pora,

śpij spokojnie – będę czuwać u Twych drzwi,

pokonam każdy koszmar, każdego potwora,

będę walczyć do ostatniej kropli krwi.



A kiedy już pozwolisz mi być blisko Ciebie,

słońce otworzy dla nas złociste wrota,

poczujemy się jak w siódmym niebie

i zapomnimy o wszelkich kłopotach.



Gdy patrzę w Twe oczy zielone,

tak spokojne, jak górskie jeziora,

wiem, dobrze wiem, że w nich utonę –

zginę, za późno na pomoc, już nie pora.



Lecz Twój uśmiech jest jaśniejszy od słońca

opromienia moją tonącą głowę –

nie, przecież Ty nie chcesz mego końca,

uśmiechem dajesz mi życie nowe.



A więc – nie zginę! Dotrę do Twych oczu dna,

bo nie umiera się z sercem szmaragdem przebitym.

Dla Ciebie jedynie żyć będę co dnia,

dla Ciebie odkryję marzeń niezdobyte szczyty.

 
Oceń dopis: |
 

Komentarze: 4

Nie zmieściło mi się w polu :) więc krótkie wyjaśnienie - pod koniec lat 90. zeszłego stulecia (jak to poważnie brzmi!!) popełniłam takie coś pt. POEMAT. Nie mam go przepisanego w całości do kompa, istnieje tylko we fragmentach.  I to jeden z nich.


Bardzo ciekawy poemat, bogactwo słów imponujące. Podoba mi się i ciekawią mnie dalsze części. :)


Piękny tekst ;>

bardzo piękny, wprowadza w zadumę i refleksję ;]

Aby móc dodać komentarz musisz być zalogowany.