Bliźniaczki  zobacz opis świata »

Dopis 3: Jesteś...

« poprzedni dopis
 

Stokrotka 52

Od: 11.06.2008,aktywny: dawno temu

Tekstów: 6,

Dopisów: 386,


- Jesteś niezłą laską - usłyszałam tuż przy uchu, gdy bujaliśmy się na parkiecie w takt wolnej piosenki. Brunet, który przez jakiś czas zachowywał się jak na normalnego faceta przystało, zsunął swoje dłonie na moje pośladki. Lubiłam się zabawić, ale bez przesady! Położyłam dłonie na jego klacie i odepchnęłam chłopaka od siebie, dając mu do zrozumienia, że za daleko się posuwa. Uśmiechnął się w taki sposób, jakby chciał mnie zaraz przelecieć. Odszedł do grupki swoich kumpli przy barze bez słowa. A ja, nieco podkurzona, podeszłam do Marcina i Michała, którzy stali z jakąś dziewczyną niedaleko mnie. Uwiesiłam się na ramieniu przyjaciela.

- Muszę siku - szepnęłam mu do ucha. Nie chciałam iść sama do toalety, bo nie znałam tych ludzi i klubu. A nie chciałam paść ofiarą jakiegoś zboczeńca jak ten, który ze mną tańczył.

- Laurka, czy ty zawsze musisz przeszkadzać? - jęknął. Dziewczyna, która była nim najwyraźniej zainteresowana, prychnęła, widząc, iż obejmuję Marcina. Odeszła od nas bardzo szybkim krokiem. Pewnie się wystraszyła, że jestem jego dziewczyną. Dobre sobie.

- Idź z nią pogadać, ja z Laurą pójdę - zaoferował, ni stąd, ni zowąd, Michał i uśmiechnął się do mnie. Aż mnie zemdliło.

Marcin jednak podziękował szczerze kumplowi i zostawił nas samych. Łypnęłam na Michała spode łba, ale po chwili pozwoliłam mu się poprowadzić do łazienki. Powodem pierwszym było to, iż strasznie chciało mi się siku, a drugim piosenka "She's the one", której szczerze nienawidziłam.

- Czekam tutaj - powiedział Michał, gdy doszliśmy do toalety. Oparł się o ścianę i zapalił papierosa. A przynajmniej miałam nadzieję, że to tylko papieros. Weszłam do toalety, która, o dziwo, była pusta. Załatwiłam swoje sprawy i podeszłam do umywalki. Umyłam ręce i pociągnęłam usta błyszczykiem. Wyszłam z łazienki i zauważyłam, że Michał na mnie czekał.

- Wy, kobiety... - westchnął, gdy mnie ujrzał. - Nie potraficie nawet same dojść do kibla.

Zmrużyłam oczy i przeszłam obok niego, trącając go ramieniem. Wolałby, żeby mnie ktoś zgwałcił albo zabił? Różne rzeczy się dzieją.

- Laura, zaczekaj. - Złapał mnie za dłoń i pociągnął w swoją stronę tak, że znalazłam się o kilka centymetrów od jego ust. Uniosłam wzrok i prychnęłam.

- Jeden taniec za odprowadzenie do toalety - uśmiechnął się lekko.

- Nie za dużo wymagasz? Najpierw mnie odprowadzasz i sam to oferujesz, później wypominasz, a teraz chcesz za to taniec? - spytałam, poirytowana. Zaczął działać mi na nerwy.

- Oj, Laurka, - Objął mnie i po chwili już kołysaliśmy się w takt kolejnej melancholijnej piosenki. Co za tępy facet. Ale muszę przyznać: tańczył i pachniał nieźle.



 
Oceń dopis: |
 

Komentarze: 2

psychnęłam* - prychnęłam


* piosenki[/ ]. Brunet,
* zboczeńca[/,] jak ten[,] który
* prychnęła[,] widząc,
* zaoferował[,] ni stąd[,] ni zowąd[,]
* która[,] o dziwo[,] była
* {Weszłam do toalety, która O DZIWO była pusta. Załatwiłam swoje sprawy i podeszłam do umywalki. Umyłam ręce i pociągnęłam usta błyszczykiem. Wyszłam z łazienki i O DZIWO zauważyłam, że Michał na mnie czekał.} - powtórzenie
* i[,] o dziwo[,] zauważyłam,
* - Wy[,] kobiety...
* zgwałcił[/,] albo
* zaczekaj[.] - [/z][Z]łapał
* taniec[/,] za
* do toalety[.] - [/u][U]śmiechnął
* to taniec?[ ]- spytałam[,] poirytowana.
* Laurka[.] - [/o][O]bjął
* przyznać[/,][:] tańczył


Aby móc dodać komentarz musisz być zalogowany.