Jeździec zsiadł ze swojego konia i spytał:
- Gdzie złoto?
Jeden z mieszkańców wioski wskazał na worek, który stał na środku placu.
Sługus rozwiązał worek, spojrzał się do środka i powiedział:
- Dobrze, za tydzień chcę tyle samo złota. Inaczej wybiję was co do nogi.
Jeden z mieszkańców był taki wściekły, że nie wytrzymał i krzyknął na jeźdźca:
- Pieprz się gnido, nie oddamy wam naszego złota!
Wszyscy mieszkańcy spojrzeli się na wściekłego mężczyznę i jeden z nich powiedział:
- Magia ci rozum odebrała, chcesz żeby nas pozabijali?
Jednak mężczyzna nie zdążył odpowiedzieć, ponieważ miecz wojownika przebił go na wylot.
Jeździec powiedział:
- Jeżeli jeszcze ktoś się zbuntuje, zginiecie marnie.Za tydzień ta sama suma albo módlcie się o przeżycie - powiedział sługa Galiara, po czym wsiadł na swojego konia i odjechał...


