John Jacobs pierwsze swoje spotkanie z rapem zawdzięcza swoim rodzicom,, kiedy zabrali go na koncert hip-hopowy Kriss Krossów. Spodobało mu się to i zaczął słuchać hip hopu nałogowo. Cały dzień z głośników płynęła muzyka. Jego matka nie mogła nic zrobić w spokoju. Aż pewnego dnia jej dziecko przyszło do niej i spytało się :
- Mamo dawałabyś, mi kieszonkowe?
- Nie!- odpowiedziała matka.
John więcej nie naciskał, poszedł do swojego kolegi i ten załatwił mu pracę- dilowanie crackiem. John był zadowolony i przez pierwsze kilka dni szło mu dobrze do czasu kiedy skurwysyny z gangu chcieli go zabić...
- Mamo dawałabyś, mi kieszonkowe?
- Nie!- odpowiedziała matka.
John więcej nie naciskał, poszedł do swojego kolegi i ten załatwił mu pracę- dilowanie crackiem. John był zadowolony i przez pierwsze kilka dni szło mu dobrze do czasu kiedy skurwysyny z gangu chcieli go zabić...


