John szedł ulicą, ale serce cały czas łomotało mu w klatce piersiowej, jakby chciało ją rozsadzić.
Poczuł, że jest głodny. W kieszeni miał trochę drobnych, więc postanowił isć do sklepu. Gdy wszedł do małego sklepiku, zobaczył dwóch gliniarzy rozmawiających z kasjerką. Policjanci trzymali jakąś kartkę w rękach i pokazywali kobiecie za ladą.
Ale dopiero po chwili John zauważył, że to jego zdjęcie...Jest poszukiwany! "Pewnie matka chciała żebym wrócił" myślał sobie.
I wtedy kobieta spojrzała się na niego i krzykneła:
- To on!
Zamuleni policjanci odwrócili sę i zobaczyli, że nikogo nie ma ....John uciekł.
Poczuł, że jest głodny. W kieszeni miał trochę drobnych, więc postanowił isć do sklepu. Gdy wszedł do małego sklepiku, zobaczył dwóch gliniarzy rozmawiających z kasjerką. Policjanci trzymali jakąś kartkę w rękach i pokazywali kobiecie za ladą.
Ale dopiero po chwili John zauważył, że to jego zdjęcie...Jest poszukiwany! "Pewnie matka chciała żebym wrócił" myślał sobie.
I wtedy kobieta spojrzała się na niego i krzykneła:
- To on!
Zamuleni policjanci odwrócili sę i zobaczyli, że nikogo nie ma ....John uciekł.


