- Już ja cię nauczę bić siostrę! - krzyknął Ojciec i uderzył Syna z całej siły w tyłek. Chłopak zawył, wyrwał się i zamknął w pokoju.
***
- Już ja cię nauczę bić siostrę!
Syn w myślach obracał słowa, delektując się nimi. Oj, tak nauczył go Ojciec bić. Mocno i szybko w tyłek. Wtedy najbardziej boli.
***
- Już ja cię nauczę bić siostrę!
Córka siedziała w pokoju i słyszała ten krzyk. Schowała się za poduszkę, przerażona, że Ojciec uczy jej Brata jak ją bić.
***
Leżę w szpitalu. Nie pamiętam co się stało. Znaczy wiem, że wieczorem mama poprosiła, żebym na balkonie postawiła swojego kwiatka, a ona go podleje i pourywa złe listki. Ostrożnie postawiłam doniczkę w koniki tuż obok wejścia na balkon. Nie mogłam wchodzić na niego, bo to niebezpiecznie i szczebelki mogą się urwać. Pamiętam, że ktoś mnie z całych sił uderzył w pupę. Poleciałam do przodu i jakoś wypadałam z balkonu. Między szczeblami są spore odstępy i jeszcze one są drewiane. Chyba leciałam.
Mam złamną nogę, rączkę i boli mnie głowa. Nie mogę mówić, bo sobie język przygryzłam i go zszyli...
Ciekawe kto mnie popchnął?
***
- Już ja cię nauczę bić siostrę!
Syn w myślach obracał słowa, delektując się nimi. Oj, tak nauczył go Ojciec bić. Mocno i szybko w tyłek. Wtedy najbardziej boli.
***
- Już ja cię nauczę bić siostrę!
Córka siedziała w pokoju i słyszała ten krzyk. Schowała się za poduszkę, przerażona, że Ojciec uczy jej Brata jak ją bić.
***
Leżę w szpitalu. Nie pamiętam co się stało. Znaczy wiem, że wieczorem mama poprosiła, żebym na balkonie postawiła swojego kwiatka, a ona go podleje i pourywa złe listki. Ostrożnie postawiłam doniczkę w koniki tuż obok wejścia na balkon. Nie mogłam wchodzić na niego, bo to niebezpiecznie i szczebelki mogą się urwać. Pamiętam, że ktoś mnie z całych sił uderzył w pupę. Poleciałam do przodu i jakoś wypadałam z balkonu. Między szczeblami są spore odstępy i jeszcze one są drewiane. Chyba leciałam.
Mam złamną nogę, rączkę i boli mnie głowa. Nie mogę mówić, bo sobie język przygryzłam i go zszyli...
Ciekawe kto mnie popchnął?


