Ludzie listy piszą...  zobacz opis świata »

Dopis 44:Już nie mój Filipie , Piszę , choć sama...

« poprzedni dopis
 
Już nie mój Filipie,



Piszę, choć sama nie wiem po co. Już tyle lat minęło,odkąd nasze drogi się rozeszły... Chciałam Ci wyznać... podziękować za to, co dla mnie zrobiłeś.

Pewnie zapytasz sam siebie "A cóż ja takiego zrobiłem?" Wiem, że nie wiesz, że nie spodziewasz się takiego listu. Ale najwyższa pora, żeby Ci podziękować, bo, tak, należy Ci się to.

Teraz, po tych kilku, wiem jak wiele Ci zawdzięczam. Wiem, że to dzięki Tobie stałam się tym,kim jestem. Nauczyłeś mnie kochać swoją nienawiścią. Nauczyłeś mnie być czułą swoją brutalnością. Nauczyłeś mnie być silną swoją słabością. Słabością, którą próbowałeś zatuszować podbijając mi oczy.

Nadal mam przed oczami Twój obraz leżącego w kuchni, pijanego w sztok. Pamiętasz? To było po ślubie Emilii, mojej przyjaciółki. Chciałam Cię podnieść, ale Ty tego nie chciałeś. Podniosłeś leżący obok Ciebie but i rzuciłeś nim we mnie. Krzyczałeś, że jestem niewdzięczną suką, że tyle Ci zawdzięczam, a sama o tym nie wiem. Potem przepraszałeś i przyniosłeś kwiaty.

A ten wieczór, kiedy mieliśmy iść do kina,pamiętasz? To był czerwiec, nasza rocznica. Przyszedłeś z pracy, spóźniony o dwie godziny, pachnący rześkim aromatem whiskey. Potem pociągnąłeś mnie za włosy i rzuciłeś na łóżko. W marcu urodziłoby się nasze dziecko, gdyby końcem sierpnia Wojtek nie miał imienin. Wtedy znów przyszedłeś zawiany! Twoje buty były zbyt ciężkie dla nas dwóch...

Wiesz dlaczego to piszę? Wiesz co mnie do tego skłoniło? Oczywiście, że nie wiesz...A pamiętasz jak tydzień temu uderzyłeś swoją nową żonę? Na ulicy, przy wszystkich.Widziałam...

Przed nią też ukrywałeś swoje, jak to nazywałeś kilka lat temu, hobby? Boks i alkohol... Co za piękne połączenie,czyż nie?! Mam nadzieję, że nie będziesz w stanie przeczytać tego listu i że to do jej rąk wpadnie on pierwszy...

Nawet nie wiesz, jak wiele racji miałeś, gdy krzyczałeś na mnie tamtego dnia w kuchni. Zawdzięczam Ci moje nowe życie. Chociaż inne zabiłeś.



Zawsze nienawidząca Ania.
 
Oceń dopis: |
 

Komentarze: 1

Na podstawie takich wpisów można pisać książki... daję +


Aby móc dodać komentarz musisz być zalogowany.