Błędy uczą  zobacz opis świata »

Dopis 9: Już podchodziłam do Milki , gdy...

« poprzedni dopis
 
***

Już podchodziłam do Milki, gdy zaczepił mnie ten typ z poranka. Normalnie myślałam, że wybuchnę. Ja chcę pogodzić się z przyjaciółką, bo naprawdę ją zraniłam a tu podchodzi do mnie jakiś typas i czegoś chce!

No, ale właściwie czego? Skupiłam się na jego słowach. Coś paplał o tym, że jest nowy w mieście i chciałby je poznać i czy nie mogłabym mu pomóc? Przecież ja już go conajmniej kilka tygodni widuję! Ile można być nowym?

W każdym razie jak odszedł nie mogłam już do końca przerwy znaleźć Milki. Danka powiedziała mi, że pewnie jest w łazience, ale stwierdziłam, że nie będę jej tam szukać, to by wyglądało obciachowo...

Na następnej lekcji, biologii, siedziałyśmy razem. Była kartkówka. Mimo, że się niebardzo uczyłam nieźle mi poszło. I jakoś mogłam zadośćuczynić Milce, jej też pomogłam. Od zawsze była humanistką i miała problemy z takimi przedmiotami. Prawie nas psor złapał, ale czego nie robi się dla przyjaźni...

Na przerwie, za jej namową postanowiłam iść na odwyk od telefonu komórkowego, a tak właściwie od sygnałków i smsów Michała. Więć cóż mogłam zrobić. Wyłączyłam aparat. A jak mama by dzwoniła, to mówi się trudno, i tak nigdy nie mami do powiedzienia nic ważnego.
 
Oceń dopis: |
 

Komentarze: 1

nigdy nie ma[ ]mi




Aby móc dodać komentarz musisz być zalogowany.