Nowa Nadzieja  zobacz opis świata »

Dopis 33: Już wcześniej zauważyła orków...

« poprzedni dopis
 
***

Już wcześniej zauważyła orków, którzy teraz zbliżali się do drużyny. Czuła, że jej wściekłość już niedługo, nareszcie znajdzie ujście. Postanowiła wybrać się na polowanie.

Ostrożnie, bezszelestnie podeszła do obozowiska potworów. Już z dala wyczuła gryzący dym, pochodzący z wielu ognisk, na których piekły się leśne zwierzęta. Kiedy na chwilę zamknęła oczy, jej czuły słuch wychwycił krzyk bólu wielu drzew, które zostały okaleczone, gdy nie chciały oddać swych gałęzi na pastwę ognia. Uniosła powieki. Znajdowała się kilka metrów od pierwszego ze strażników. Ten stał tyłem do niej, wpatrzony w swoje stopy, znudzony kilkugodzinną wartą. Kobieta wyczuwała krew pulsującą w jego tętnicy, zachęcającą do skosztowania. Nagle zeskoczyła z drzewa, łapiąc ogłuszonego orka, aby zaraz ponownie znaleźć się wśród liści, tym razem ze swoją zdobyczą. Pazurem rozorała mu skórę, dostając się do żyły. Przecięła ją, pozwalając krwi spływać po swych smukłych palcach. Przez chwilę obserwowała coraz bielszą twarz ofiary, po czym, zostawiając ją na konarze, skierowała się w stronę obozu. Po kolei zabiła wszystkich wartowników, z satysfakcją oglądając ich słabnące twarze, kiedy wraz z krwią, uchodziło z nich życie. Niektóre zdobycze okaleczała, inne pozostawiała tylko z rozoraną szyją, w kałuży rdzawego płynu. W oczach demona pojawił się błysk zadowolenia, spełnienia. Wiedziała, że udało jej się odzyskać spokój, który może trwać wiele dni. Spojrzała na nic niepodejrzewających orków, krzątających się wśród prymitywnych namiotów. Postanowiła pozostawić ich drużynie. Obserwowanie bitwy z przerażonym przeciwnikiem może być dość ciekawe...
 
Oceń dopis: |
 

Komentarze: 2

Krwiożerczy demon... mrau... za to, że nie boisz się okrucieństwa, gdy wszyscy inny są tak dobrzy i sprawiedliwi, że aż mdło się robi:D

Aż mnie zmroziło...

Aby móc dodać komentarz musisz być zalogowany.