Krótka historia  zobacz opis świata »

Dopis 2:"Kaktus" 16 . maja Pierwsza lekcja WF'u na...

« poprzedni dopis
 

H2 3

Od: 07.09.2009,aktywny: dawno temu

Tekstów: 1,

Dopisów: 15,


"Kaktus"



16. maja

Pierwsza lekcja W-F'u na boisku szkolnym, kiedy mogłam pokazać się z najlepszej strony. Marek, nauczyciel gimnastyki, pozwolił nam w końcu zdjąć dresy i założyć krótkie spodenki. Na takie wydarzenie czekałam całą zimę. Samoopalacz był pierwszą lekcją do odrobienia po powrocie do domu. Oczywiście, mama miała zastrzeżenia co do mojego dbania o siebie, ale ona nigdy mnie nie rozumiała, zresztą tak samo ma Kaśka... Żadna matka nie rozumie piętnastoletniej córki. Tylko:

- Zmyj ten lakier z paznokci!

- Zdejmij te kolczyki!

- Zakryj pępek!

Jakbym w klasztorze była. Jak się o siebie nie dba, to jest się jak Marta. Dziś dała czadu, ho, ho. Może nawet ze szkoły wyleci. Tak to jest, jak się wsadza nos w nie swoje sprawy.

Po matematyce poszłyśmy się przebrać na W-F. Jak zwykle pełno dziewczyn w szatni. Każda z zazdrością patrzyła, jak się przebieram. Zazdrościły mi piersi. Są małe, ale bardzo zgrabne. Chodzę bez stanika, za to w bardzo obcisłych koszulkach. Innym mama nie pozwala. Zresztą mi też nie, ale ona mnie nie rozumie, więc ja jej nie słucham. Wracając, przebrałam się i, jako wyznaczona kierowniczka grupy, poszłam do pokoju nauczycieli zapytać, co dziś robimy. Puknęłam w drzwi i je uchyliłam. Oczami wyobraźni już widziałam dwa szczyty, wyraźnie odznaczające się na koszulce. Marek stał przy szafie bez koszulki. Jakie on ma ciało... Herkules. Zauważył mnie.

- Cześć, wejdź. Czekałem na ciebie - powiedział.

- No właśnie widzę - odparłam wchodząc i zamykając drzwi.

- Czekałem cały rok, by zobaczyć cię w takim "stanie". - zaakcentował zerkając na koszulkę. - Chodź.

Podszedł i objął mnie. Nie pierwszy raz to robił, a czułam się tak pierwszy raz. Dreszcz przeszedł mi po całym ciele, gdy mnie dotknął.

- Nie musimy się spieszyć, one nie będą zawiedzione krótszą lekcją.

Wtedy wparowała Marta. Narobiła rabanu. Ponoć poszła nawet do wychowawcy. Nikt jej nie uwierzył, głupi Kaktus. Zadzwonił dzwonek na lekcję...



***

- Ela. - mama weszła do pokoju - zejdź na dół, policja o ciebie pyta...
 
Oceń dopis: |
 

Komentarze: 6

"Szyba"


Bardzo dobre! Masz tam kilka błędów interpunkcyjnych, ale co do takich poprawek, moderatorzy dotrą i do tego opo;] 


Za to historoa jest bardzo ciekawa i z intrygującą końcówką. Wiszę ci plusa;>


Obiecany;]


* "Kaktus"[Enter]
* 16[.] maja
* [W-F'u] na
* szkolnym[,]
* gimnastyki[,]
* pierwszą lekcj[ą]
* Oczywiście[,]
* - ["Z]myj
* paznokci[!";]
* - ["Z]dejmij
* kolczyki[!";]
* - ["Z]akryj pępek[!".]
* ho[, ]ho.
* Tak to jest[,]
* na [W-F].
* patrzyła[,]
* stanika[,]
* i[,] jako
* grupy[,]
* szczyty[,]
* Zauważył mnie[.]
* na [c]iebie
* widzę[ ]-
* odparłam[,]
* cały rok[,]
* [c]ię w takim
* "stanie"[/.] - zaakcentował[,]
* koszulkę[.]
* całym ciele[,]
* - Ela[.] - [M]ama
* pokoju[.] - [Z]ejdź
* o [c]iebie


Uwzględnione.


* \"stanie\"[/.]

* [M]ama

Aby móc dodać komentarz musisz być zalogowany.