Nabój i pył  zobacz opis świata »

Dopis 12: Karol siedział dłuższą chwilę...

« poprzedni dopis
 
***

Karol siedział dłuższą chwilę miętosząc w palcach kartkę. John przyglądał mu się w milczeniu, zaczynał powoli się niecierpliwić. Jego myśli krążyły wokół Teresy. Wiedział, że czegokolwiek zarządają, on im to da... mimo wszystko. Pomimo iż wiedział, że szanse na uratowanie jej są marne, kto widział przecież uczciwego porywacza, wiedział, po prostu wiedział, że musi zrobić wszystko. Sumienie nie dałoby mu spokoju, zagnębiłby się sam, gdyby nie uczynił wszystkiego , co w jego mocy. Jej delikatne usta...takie miękkie i zmysłowe. Czuł je nadal na swoim policzku od tamtego dnia kiedy...Otrząsnął się gwałtownie i niecierpliwie spojrzał na Michalskiego. Ten zaś zajęty był właśnie skręcaniem papierosa z bibułki i tytoniu.

- A czas płynie... - skomentował mag.

Kierownik budowy spojrzał na niego kątem oka zapalając papierosa. Zaciągnął się solidnie, w zamyśleniu, powoli wypuścił dym.Rozwinął zmiętoloną kartkę, otrzepał ją z drobinek tytoniu. Zaciągnął się ponownie, zerknął na zapisany równym, kaligraficznym pismem papier. John miał już go popędzić, gdy Karolowi omal papieros nie wypadł z ust. Spojrzał z uniesioną brwią na maga. Postukał palcami o swoje udo.

- No co? - John nie krył już irytacji.

- To do ciebie - Karol zaciągnął się unosząc brew jeszcze wyżej.

- Do mnie?- Hardmann zmarszczył czoło.

- Owszem, ty podrzędna imitacjo maga, niech by cię wszyscy diabli...- Karol machnął ręką, widząc, że kartka została mu już wyrwana przez maga, podczas gdy w najlepsze miotał przekleństwa.

John siedział teraz blady jak trup wpatrując się w pomięty skrawek papieru, który trzymał tuż przed oczami w drżących, wilgotnych dłoniach.

- Skąd u licha ciężkiego...- wstał gwałtownie i wybiegł z namiotu.
 
Oceń dopis: |
 

Komentarze: 2

Bardzo dobrze napisane, ładnie rozwinięta akcja i w ogóle nie ma się do czego przyczepić... No i co ja teraz będę krytykował? ;) Nawet błędów nie ma:)

Bardzo mi się podoba i... oby tak dalej.


Kierownik budowy spojrzał na niego kątem oka[,] zapalając papierosa. - Bez przecinka wychodzi na to, że zapalał papierosa kątem oka :)

Aby móc dodać komentarz musisz być zalogowany.