Mazbah  zobacz opis świata »

Dopis 14:Katia klęknęła . Wodziła...

« poprzedni dopis
 
Katia klęknęła. Wodziła wzrokiem po śladach, które zanikały pośród gęstniejącej nocy. Dziewczyna delikatnie nałożyła strzałę na cięciwę, nie napinała jej jednak. Wstała, rozejrzała się i ruszyła przed siebie.

Od dwóch godzin tropiła mężczyznę, który ośmielił się wkroczyć na tereny podległe elfom. Była już blisko, niemal czuła jego zapach. Podczas marszu podziwiała naturę Averonu, olbrzymiego lasu, domu elfów. Kwiaty, niespotykane nigdzie indziej, wydawały się tu pospolitymi. Zwierzęta nie zaznały potwornego uczucia, jakim był strach. Sarny, jelenie, drzewce, rusałki, niedźwiedzie, wilki i elfy żyły we wzajemnej harmonii. Było cudownie. Do czasu, kiedy człowiek - to paskudne stworzenie, zaczęło niszczyć tą harmonię i zamieniać ją w chaos. Katia nienawidziła ludzi. Darzyła ich pogardą. Wyjątkiem był Caev, który odróżniał się od reszty społeczeństwa. Lojalny, wierny, zawsze po stronie słabszych, no i... przystojny. Katia rozmarzyła się, nie usłyszała więc odgłosu kroków. Myśląc o swym wybrańcu, zapomniała o zadaniu i całym świecie. Nagle poczuła rozdzierający ból. Upadła, trzymając się za głowę, która tętniła bólem.

- I kto kogo złapał he..he - głos jaki usłyszała, był okropny.

Liście leżące na ziemi, miały takie ładne kolory.

Narastający ból.

Drzewa są takie duże i piękne.

Pociemniało jej w oczach.

Krzak róży tętni czerwienią, jej twarz również.

 
Oceń dopis: |
 

Komentarze: 2

*Od dwóch godzin, tropiła mężczyznę - bez przecinka

*Kwiaty[,] niespotykane

*uczucia[,] jakim

*słabszych[,] no i

*głos[,] jaki usłyszała[,] był

*Krzak róży, tętni czerwienią - bez przecinka

*człowiek - to paskudne stworzenie [-] zaczęło

*- I kto kogo złapał[?] He[..]he

* Liście leżące na ziemi, miały takie ładne kolory. - Liście[,] leżące na ziemi, miały takie ładne kolory. / Liście leżące na ziemi[/,] miały takie ładne klory.


Aby móc dodać komentarz musisz być zalogowany.