ELIKSIR MŁODOŚCI  zobacz opis świata »

Dopis 21:Kawa przeczesał włosy ,...

« poprzedni dopis
 

Love 83

Od: 14.02.2010,aktywny: dawno temu

Tekstów: 23,

Dopisów: 213,


Kawa przeczesał włosy, pochwycił jakąś myśl by ubrać ją w kaszmir uwagi.
...przecież wcale nie musi tutaj kogoś mieć. Wystarczy że użył dedukcji, minęło tyle lat a tutaj wciąż pracują ludzie, jakże młodzi...fakt pozostaje faktem, ktoś dobrał się do fiolek.
Kawa podszedł do parapetu żeby przywitać się z motylem. Potem sięgnął po telefon, wykręcił numer i wezwał do siebie inżyniera.
Główny inżynier nie wchodził w rachubę. Cóż miało by go popchnąć do współpracy na rzecz konkurencji? Pieniądze? Przecież by nie miał kiedy ich wydawać a przy tak zaawansowanej technologii nie miał szans na emeryturę. Był całkowicie pochłonięty pracą, nawet teraz szukał w pamięci wzoru, jego czoło zmarszczyło się i wygładziło niczym alabaster. Ciągnęły się za nim jakieś serpentyny, podobne do tych które rzucano na boisko w Argentynie, w 1978 roku, w czasie mistrzostw świata w piłce nożnej.
- Więc nie ma takiej możliwości żeby wyparował- powtórzył.
- Nie- odpowiedział inżynier.
- Dziękuję, jest pan wolny.
Inżynier odwrócił się na pięcie i wyszedł, zaszeleściły serpentyny.
Kawa sięgnął do kieszeni i wyjął plik banknotów. W nieomal sterylnej scenerii naszpikowanej aparaturą podsłuchową potarł je o siebie. Po chwili doszedł go cichy szept.
- John. John.
Kochany, kochany mój. To ja, tak bardzo się stęskniłam za tobą. Przytul mnie proszę.
John nie był pewien czy mówi sam do siebie, czy też szept wydobywa się z innej przestrzeni. Podszedł do drzwi pracowni żeby posłuchać jak pędzle Szefa przesuwają się po płótnie, utkanym nicią życia, przenikającym światy i piedestały.
Usiadł w fotelu. Na stole stała miska z owocami, sięgnął po jabłko i je ugryzł.
Przymknął powieki i znalazł się na plaży, niby sam ale z wody wynurzała się dłoń która pisała coś na papierze. Bardzo chciał odczytać znaki które kreśliła, jednak kiedy chciał się lepiej przyjrzeć, dłoń powstrzymała go. Powiódł wzrokiem w kierunku który mu wskazywała, w suficie był jakiś właz. Przysunął krzesło, wspiął się na palce i uchwycił żeby go odkręcić.
Na górze było morze, szedł pośród fal, które przelewały się nad nim jak w kielichu. Po ich grzbiecie, tuż ponad jego głową, dotrzymując każdego kroku, wędrował szczęśliwy Anioł.
Kawa zrozumiał że nie ma na świecie dość potężnego instytutu żeby wyprodukować odpowiednią fiolkę.
W pobliżu rósł jakiś samotny kaktus o którego zaczepiła się złota szata Anioła. Dzięki temu rozpostarła się i można ją było podziwiać w całej okazałości, a przez nią oglądać świat. Kawa pomyślał, że kaktus jest wielkim szczęściarzem, być może czekał na tę chwilę całą wieczność.
- Tak czasem bywa, ale trzeba iść dalej, te szaty się nie drą- stwierdził Anioł przygotowując dla Kawy porcję Eliksiru.
- Mam pytanie- Kawa zawahał się.
- Pytaj o co chcesz.
- Tak naprawdę siedzę teraz przy komputerze i piszę opowiadanie...
- Tak naprawdę to jesteś teraz ze mną- przerwał mu Anioł.
- Zabieraj ją do domu, nadarza się świetna okazja więc ją wykorzystaj.
- Ale przecież wiesz...
- Wiem...
...no i co było dalej- przypomniał sobie John Kawa.
Był w instytucie, wstał, zbliżył się do lodówki i zajrzał do środka gdzie ujrzał pół kostki dobrze oświetlonej margaryny.
- Czy do produkcji margaryny używa się Eliksiru Młodości?- zapytał siebie i wkrótce otrzymał odpowiedź, że tak.
...Farel...rozmyślał otwierając wszystkie okna na oścież i zajadał chleb.
Sięgnął po komunikator i zarządził żeby mu przysłano auto.
...Co robił w jego dłoni kwiat- przypomniał sobie, kiedy znowu mknął autostradą.
...dobrze zbudowany blondyn, o jasnym spojrzeniu, w złotej szacie, renesansowym berecie zdobionym piórem...
Na brzegu stała dziewczyna. Czekała na kogoś. Opuszkami palców dotykała korali.


 
Oceń dopis: |
 

Komentarze: 2

Jak zwykle mnie zadziwiasz,
co prawda powieść ta wije się jak wstązka w ręku młodej akrobatki, jednak to jest tak cudowne zjawisko, że na ten czas nie mogę od niego oderwać wzroku.
Co będzie dalej...? Czas pokaże, a może ty też wreszcie wytyczysz drogi ku poznaniu prawdy...:)

* jakąś myśl[,]
* Wystarczy[,]
* tyle lat[,]
* młodzi...[ ]fakt
* parapetu[,]
* miało[/ ]by
* wydawać[,]
* do tych[,]
* możliwości[,]
* wyparował[ ]-
* - Nie[ ]-
* cichy szept[:]
* Przytul mnie[,]
* pewien[,]
* pracowni[,]
* posłuchać[,] jak
* niby sam[,]
* dłoń[,]
* znaki[,]
* w kierunku[,]
* uchwycił[,]
* zrozumiał[,]
* instytutu[,]
* kaktus[,]
* nie drą[ ]-
* Anioł[,]
* pytanie[ ]-
* - Pytaj[,]
* ze mną[ ]-
* okazja[,]
* dalej[ ]-
* do środka[,]
* Młodości?[ ]-
* ...Farel...[ ]rozmyślał[,]
* zarządził[,]
* kwiat[ ]-

Aby móc dodać komentarz musisz być zalogowany.