Zabójcza kuracja  zobacz opis świata »

Dopis 17: Kawiarnia była brudna , stara i...

« poprzedni dopis
 

Pudelko 438

Od: 12.01.2008,aktywny: dawno temu

Tekstów: 32,

Dopisów: 1265,


***

Kawiarnia była brudna, stara i śmierdziało w niej starą szynką. Ustronne miejsce, w którym dwójka mężczyzn w garniturach wyglądała jak egzotyczne ptaki na kupie gnoju. Ich rozmowa jednak nie przypominała ptasiego trelu.

- Jest głowa?

- Jest. Pewnie mógłbym rzec, że cała i zdrowa... Jednak chyba to nie na miejscu prawda? - Zabójca spojrzał wyzywająco na klienta, który unikał jego wzroku od początku rozmowy. "Jak każdy, który dowiedział się, że wszystko poszło zgodnie z planem” - pomyślał strzepując niewidzialny pyłek z garnituru.

- Gdzie jest? - Klient podniósł się z miejsca. Słońce, które właśnie wyszło zza chmur oświetliło jego łysą głowę, promienie słoneczne delikatnie spłynęły po jego białym garniturze. "Wygląda jak żarówka" – pomyślał Człowiek ze Stali uśmiechając się do mężczyzny.

- Nie, nie, nie. Najpierw pieniążki mój kolego.

- Właśnie, ja... - Klient splótł ręce i wolno usiadł. Kropelki potu pojawiły się na jego czole, powoli spływając w kierunku krzywego nosa.

- Och, chyba mnie nie wystawisz do wiatru? Przecież to nie jest fachowe. Szukałeś fachowca. Oto jestem. - Zleceniobiorca rozprostował ręce.

- Jutro... - Człowiek, który na początku rozmowy budził szacunek teraz stał się tylko nędzną padliną.

- Dobrze. O tej samej porze. Idę się przespać. – Głos był cichy i stanowczy, zabójca wstał i zasunął krzesło. Oddalił się wolnym, ale majestatycznym krokiem. Jednak nie wrócił do hotelu czy auta. Nie poszedł spać, jeszcze nie. Zaczaił się w ciemnym zaułku, z którego dokładnie widział wejście do kawiarni. Sprawdził szybkim ruchem czy piła znajduje się w stałym miejscu.

- Nikt nie będzie mnie rolował. - Szepnął spoglądając na wychodzących klientów.

 
Oceń dopis: |
 

Komentarze: 0

Aby móc dodać komentarz musisz być zalogowany.